Przejdź do treści

Kraje
Dokąd dalej? O mnie Kontakt Newsletter

Rum maurytyjski: destylat z melasy i z soku z trzciny cukrowej

Dan Špaňhel Mauritius Zaktualizowano Brak komentarzy

Wyspa, która żyje z trzciny cukrowej, po odzyskaniu niepodległości zakazała pędzenia rumu z jej soku. Na trzydzieści osiem lat. Władze widziały w tym marnowanie surowca przeznaczonego na cukier, więc destylować wolno było tylko z melasy, z tego, co zostaje po cukrze.

Rum maurytyjski (po francusku rhum de Maurice) to destylat z trzciny cukrowej, który kuchnia maurytyjska zna w dwóch postaciach: starszej i liczniejszej z melasy oraz młodszej, droższej ze świeżego soku z trzciny, na który prawo pozwoliło dopiero w 2006 roku. Kto dziś próbuje na wyspie rumu "z soku", pije tradycję mniej więcej tak starą jak smartfony.

Chamarel Very Old Rum: trzyletni rum maurytyjski z czystego soku z trzciny cukrowej.
Chamarel Very Old Rum: trzyletni rum maurytyjski z czystego soku z trzciny cukrowej.

Rum, który nie może nazywać się agricole

Rum z soku nazywa się we francuskim świecie rhum agricole, tyle że to określenie Unia Europejska zastrzegła dla Martyniki, Gwadelupy, Reunionu, Gujany Francuskiej i Madery - rum maurytyjski wolno więc produkować, ale nie wolno go tak nazywać. U nas w Czechach ten rodzaj urzędowego chrztu dobrze znamy: nasz rum ze spirytusu buraczanego z tego samego powodu przechrzczono na tuzemák, czyli dosłownie "krajowy".

Napojem narodowym rum zresztą nie jest: na co dzień pije się na wyspie piwo Phoenix, a rum zostawia się na święta, dla turystów i na eksport. Krewnych ma rozsianych po całym regionie Oceanu Indyjskiego. Sąsiedni Reunion ma trzy destylarnie i wspólną markę Charrette, Madagaskar pędzi z melasy Dzamę, Seszele od 2002 roku Takamakę, a w domach całego regionu z białego rumu macerowanego z owocami i przyprawami robi się rhum arrangé. Ti Punch z limonką i cukrem trzcinowym, który w maurytyjskich barach zamawia się jako miejscową klasykę, przyszedł z Antyli i Reunionu.

Od tafii do znaczka pocztowego

Rum nie jest tu nowy, nowa jest tylko jego lepsza połowa. W połowie XVIII wieku gubernator Mahé de La Bourdonnais założył pierwszą destylarnię na wyspie i pędzono w niej coś o nazwie tafia, siermiężnego przodka rumu dla miejscowych i na eksport na Madagaskar. Porządny rum pojawił się dopiero w 1852 roku, kiedy Pierre Charles Harel w majątku pod Pamplemousses spróbował destylować na poważnie, a dalej historię piszą już cukrownie: Medine i Grays pędzą z melasy mniej więcej od stu lat, rodzinny Saint Aubin postawił destylarnię w 2003 roku, a najmłodsza Rhumerie de Chamarel z 2008 roku pędzi wyłącznie z soku. Saint Aubin twierdzi przy tym, że pierwszy rum z soku wypuścił trzy lata wcześniej, niż pozwalało prawo - źródła nie są zgodne co do roku zniesienia zakazu.

Penny Blue VSOP: leżakowany rum maurytyjski z destylarni Medine.
Penny Blue VSOP: leżakowany rum maurytyjski z destylarni Medine.

Co robi beczka w tropikach i co oznacza VSOP

Biały rum trafia z kolumny prosto do butelki, brązowy musi do beczki. Większość beczek na świecie jest z amerykańskiego dębu białego, a do rumu trafiają po bourbonie, który według amerykańskiego prawa może dojrzewać wyłącznie w nowej beczce - rum dostaje drewno z drugiej ręki i tylko na tym zyskuje. W maurytyjskim upale z beczki wyparowuje nawet dziesiąta część rocznie. Litery na etykiecie są zapożyczone z branży koniaku: VS oznacza co najmniej dwa lata w beczce, VSOP cztery do pięciu, XO sześć i więcej. Penny Blue VSOP z destylarni Medine dokłada do tego nazwę, która pochodzi od najsłynniejszego maurytyjskiego znaczka pocztowego z 1847 roku, cennego dzięki błędowi drukarskiemu - napisowi "Post Office" zamiast "Post Paid".

Saint Aubin: zestaw degustacyjny aromatyzowanych rumów.
Saint Aubin: zestaw degustacyjny aromatyzowanych rumów.

Pije się według ceny: drogi czysty i powoli, tani z colą albo z sokiem owocowym, który sklepy na wyspie sprzedają w wersji stuprocentowej, za kilka rupii. Najtańsze rumy pokroju Goodwilla butelkuje zrzeszenie rozlewni, powołane w 1961 roku pod naciskiem państwa, które chciało mieć krajową gorzałkę pod kontrolą, a w koktajlu z sokiem mango sprawdzają się bez zarzutu. O mapie wyspy na etykiecie Goodwilla mówi się, że to jedyna mapa, z którą można się zgubić i nigdzie nie dojść. A kto chce zabrać rum do domu, nie powinien kupować ani w supermarkecie, ani na lotnisku: strona godutyfree.mu przyjmuje zamówienia najwcześniej trzydzieści dni i najpóźniej dwadzieścia cztery godziny przed odlotem, a butelkę wydaje na lotnisku przy stanowisku Tax Refund, czyli dopiero po odprawie.

Goodwill: tani biały rum do koktajli z miejscowym sokiem owocowym.
Goodwill: tani biały rum do koktajli z miejscowym sokiem owocowym.

Cztery butelki i jedno stanowisko na lotnisku

Rhumerie de Chamarel ma degustację w cenie zwiedzania, a w sklepie firmowym wziąłem trzyletni rum z soku za 1 500 MUR (30 EUR), taniej niż w supermarkecie. W supermarkecie Winners kupiłem potem czteroletni Penny Blue VSOP za 1 200 MUR (24 EUR) i to jest butelka, którą przywiózłbym, gdybym mógł przywieźć tylko jedną: w nosie suszone owoce i wanilia z beczki, w ustach okrągły, nie piecze, z długim słodkim finiszem, w którym czuć melasę. Zestaw degustacyjny pięciu buteleczek Saint Aubin po 50 ml kosztował 750 MUR (15 EUR): buteleczki aromatyzowane kawą, kakao i wanilią mieszczą się w bagażu podręcznym, ale to raczej pamiątka niż szkoła rumu (zobacz co przywieźć z Mauritiusu). Mały Goodwill za 150 MUR (3 EUR) trafił do koktajlu z sokiem owocowym, gdzie nikt niczego po nim nie oczekuje.

Po powrocie do domu usiadłem do komputera i porównałem ceny Penny Blue: 1 200 MUR (24 EUR) w supermarkecie, 33,50 EUR w sklepie na lotnisku i 15,50 EUR przy zamówieniu z wyprzedzeniem i odbiorze przy stanowisku. Jedyna butelka, którą przywiózłbym z Mauritiusu, jest więc najtańsza akurat w chwili, gdy już opuszczasz wyspę.

Dan Špaňhel

Dan Špaňhel

Jestem Dan. Piszę tylko o tym, czego sam spróbowałem - od ulicznego straganu po gwiazdkę Michelin. Dla jedzenia zjeździłem pół świata i spróbowałem wszystkiego, co możliwe - i niemożliwe.

O mnie Kontakt

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.