Co zjeść we Flic en Flac
Flic en Flac to małe miasteczko na zachodnim wybrzeżu Mauritiusu, którego plaża publiczna z białym piaskiem należy do najdłuższych na wyspie. Z dawnej wioski rybackiej wyrósł popularny kurort - a razem z turystami pojawiło się tu mnóstwo miejsc, w których można zjeść. Nazwa miasteczka pochodzi podobno od starego niderlandzkiego określenia "Fried Landt Flaak", czyli "wolna płaska ziemia".
Flic en Flac było moją bazą przez cały pobyt na Mauritiusie, miałem więc dość czasu, żeby obejść tutejsze bary i restauracje. Niemal codziennie chodziłem do baru Nam Wah Snack, świetna była też chińska restauracja Lao Fang Zi.

Street food na plaży we Flic en Flac
Wzdłuż plaży we Flic en Flac ciągną się dziesiątki maleńkich lokali ze street foodem. Ponieważ jest to okolica turystyczna, asortyment i jakość różnią się od budki do budki - najpewniejszą wskazówką jest kolejka miejscowych w porze obiadu.
Druga grupa lokali skupia się w centrum miasteczka, przy Coastal Road. Kuchnie bywają tu wyposażone tylko w lodówkę, kuchenkę gazową i kawałek blatu, ale jedzenie wychodzi z nich wyśmienite. Licz się z tym, że w barach płaci się gotówką, a niektórych w ogóle nie ma na Mapach Google - albo mają błędnie podaną lokalizację.
Co zjeść we Flic en Flac
- Farata prosto z baru na plaży. Placki nadziewane mieszankami curry to najszybszy obiad na plaży. Bary na plaży we Flic en Flac specjalizują się w nich, a w południe ustawiają się przed nimi kolejki.
- Smażony makaron mine frit. To właśnie we Flic en Flac zjadłem pierwsze maurytyjskie danie - smażony makaron z kurczakiem i jajkiem. Świetnie robią go też budki na samej plaży.
- Boulettes. Pulpeciki gotowane na parze, które przez cały dzień przygotowują w ogromnym parowarze przed jednym z barów w centrum miasteczka. Duża porcja z sosami i pastą chili była moją ulubioną wersją.
- Ryby i owoce morza. Flic en Flac było kiedyś wioską rybacką i w rodzinnych restauracjach czuć to do dziś. W daniu dnia jadłem tu niesamowicie delikatne kalmary i doskonale przyrządzone krewetki.
- Kreolskie menu w rodzinnej restauracji. We Flic en Flac gotują aż dwie małe rodzinne restauracje, w których gospodyni codziennie układa własne menu - curry z całym szeregiem dodatków, chutney i marynowanymi warzywami. Rezerwację robi się przez WhatsApp.
- Ananas z chili. Świeżo obranego ananasa posypanego chili sprzedają też budki na plaży. Słodko-ostre połączenie, które w upalny dzień na plaży sprawdza się idealnie.
- … a do tego jeszcze kilkadziesiąt maurytyjskich dań z listy: Co zjeść na Mauritiusie.

Gdzie zjeść we Flic en Flac
- Bistro Nam Wah Snack. Pierwsze miejsce, do którego poszedłem coś zjeść zaraz po przylocie - a dzięki świetnie doprawionym daniom i czystości wracałem tu raz za razem. Mięso smażą dopiero po złożeniu zamówienia, spróbuj bulionu z pierożkami wonton albo bol renversé. Płaci się gotówką.
- Bistro Kot Ti Baz. Maleńki lokal przy Coastal Road, który założyła miejscowa babcia - a farata wychodziła jej za każdym razem wyśmienicie. Ręcznie pisane menu na tablicy, kilka miejsc siedzących, jedzenie na wynos. Na Mapach Google go nie szukaj, nie ma go tam.
- Bistro Farata Aka Vinoda. Bar na samej plaży, wyspecjalizowany w plackach farata z nadzieniem wegetariańskim i mięsnym. Nadzienia są tu świetnie doprawione, obsługa jest szybka, a kolejka szybko topnieje.
- Bistro Ti Kabann. Budka na plaży przy drodze w stronę Wolmaru, z makaronem gotowanym i smażonym. Obsługa mówi tylko po francusku, ale udało się dogadać - a po twarzach jedzących wokół widać zadowolenie.
- Restauracja Creole Shack. Mała rodzinna restauracja, w której właścicielka codziennie wymyśla nowe trzydaniowe menu - poznasz je dopiero na miejscu. Gâteaux piments z trawą cytrynową były tu najlepsze na całej wyspie. Zarezerwuj miejsce z wyprzedzeniem przez WhatsApp.
- Restauracja Canne à Sucre. Domowa restauracja z jedną jedyną pozycją w menu: obfitą kolacją w maurytyjskim stylu z jedenastoma rodzajami dodatków. Delikatne kalmary, banan grillowany w rumie, a do tego miła rozmowa z właścicielką. Tu również konieczna jest rezerwacja przez WhatsApp.
- Restauracja Lao Fang Zi. Chińska restauracja niedaleko centrum - dokładnie na te chwile, kiedy po tygodniach maurytyjskiej kuchni masz ochotę na odmianę. Czyste, klimatyzowane wnętrze, obsługa mówi po angielsku.
W większości barów płaci się wyłącznie gotówką - kartą zapłaciłem tylko w restauracji Lao Fang Zi.

Flic en Flac było dla mnie świetną bazą nie tylko ze względu na plażę, ale przede wszystkim ze względu na jedzenie. Jestem pewien, że tutejsze bary polubisz tak samo jak ja.
Smacznego we Flic en Flac!