Co zjeść w Hiszpanii? Tradycyjne potrawy i specjały kuchni hiszpańskiej
Kuchnia hiszpańska należy do najbardziej różnorodnych na świecie - Kraj Basków gotuje inaczej niż Andaluzja, Galicja inaczej niż Walencja, a każdy region twardo trzyma się swojej. Łączy je przede wszystkim oliwa z oliwek, czosnek i zwyczaj jedzenia późno i długo. Dorzuć do tego dziedzictwo Maurów na południu, sąsiedztwo kuchni francuskiej za Pirenejami i Portugalii na zachodzie - i masz kraj, w którym każdego dnia jada się inaczej.
Hiszpanię objadam kawałek po kawałku już od wielu lat: jadłem śniadania w Bilbao, chodziłem po barach w San Sebastián, jadłem kolację z rodzicami w Madrycie, spędziłem przedpołudnie w hali targowej w Alicante i sylwestrową północ z dwunastoma winogronami w Maladze. Ten przewodnik zbiera to, co warto zjeść w Hiszpanii, gdzie kuchnia zmienia dialekt i jak zachowywać się przy stole po miejscowemu.
Typowe hiszpańskie jedzenie
Do najbardziej znanych typowych hiszpańskich dań należą tapas, małe porcje różnych potraw, które podaje się jako przekąskę do drinka albo z których układa się całą kolację. Bywają zimne i ciepłe, od miseczki oliwek po smażone kalmary, a w Grenadzie, Leónie albo Jaén dostaniesz je do piwa automatycznie za darmo. W Kraju Basków mają własną postać: pintxos nabite na wykałaczkę, wyłożone na ladach barów.

Kolejnym typowym hiszpańskim daniem jest paella, która pochodzi z okolic Walencji i którą tradycyjnie jada się w południe, nie wieczorem. Według badania uniwersytetu w Walencji z 2022 roku w skład autentycznej paelli wchodzi dokładnie dziesięć składników - między innymi kurczak, królik i miejscowa fasola garrofón, żadnych owoców morza ani chorizo. To, co dostaniesz na wybrzeżu jako "paella mixta", jest dla walencjan po prostu dobrym daniem z ryżu.
Trzecim filarem jest gazpacho, zimna zupa z pomidorów, papryki, ogórka, chleba i oliwy z oliwek - w andaluzyjskie lato raczej się je pije, niż jada. Jej gęstszą kuzynkę z Kordoby, salmorejo, jada się łyżką, z jajkiem i szynką na wierzchu.
Hiszpanie cenią sobie dobre składniki: dojrzewającą szynkę jamón, sery od Manchego po Cabrales, oliwę z oliwek, świeże ryby i owoce morza, a także konserwy rybne, które podaje się tu jako przysmak. Większość z tego można zabrać do domu - co konkretnie się opłaca, piszę w artykule Co przywieźć z Hiszpanii.
Hiszpańskie danie narodowe
Za hiszpańskie danie narodowe większość świata uważa paellę. Pierwotnie było to jedzenie chłopów z okolic Walencji, którzy wrzucali na patelnię to, co mieli pod ręką - ryż, warzywa, królika, czasem ślimaki. Dziś jest międzynarodowym symbolem kuchni hiszpańskiej i zarazem jej najpilniej strzeżonym przepisem: kiedy w 2016 roku Jamie Oliver dodał do niej chorizo, zbuntował się przeciw niemu cały hiszpański internet.
Prawdziwym daniem narodowym, które Hiszpanie naprawdę jedzą co tydzień, jest jednak tortilla de patatas - omlet ziemniaczany, który znajdziesz w każdym barze, restauracji i domu w całym kraju. Nie potrzebuje specjalnych składników ani odświętnej okazji i właśnie dlatego mówi o codziennej Hiszpanii więcej niż paella.

Tortilla dzieli przy tym naród na dwa obozy: z cebulą (concebolliści) albo bez niej (sincebolliści). Według badania CIS z 2024 roku cebuli chce siedmiu Hiszpanów na dziesięciu. Należę do mniejszości bez cebuli - a najchętniej jem tortillę rano, jako część typowego hiszpańskiego śniadania.
Co zjeść w Hiszpanii
- Paella. Znane na całym świecie danie z ryżu gotowanego na płytkiej patelni, specjał Walencji. Na uwagę zasługują też jej krewniacy: arroz negro, arroz a banda czy zapiekany arroz al horno.
- Tapas. Małe porcje różnych dań do picia, od oliwek po smażone ośmiorniczki. W niektórych miastach (Grenada, León) dostaniesz je do napoju za darmo.
- Jamón. Dojrzewająca szynka, której całe udźce wiszą u sufitu barów i sklepów. Na szczycie stoi jamón ibérico de bellota ze świń iberyjskich tuczonych żołędziami; popularniejsze serrano pochodzi ze świń białych ras i ma prostszy smak.
- Tortilla de patatas. Omlet ziemniaczany i prawdziwe danie narodowe. Spór o cebulę w środku dzieli kraj na dwa obozy.
- Gazpacho. Zimna zupa z pomidorów, papryki i ogórka, orzeźwienie andaluzyjskiego lata. Pija się ją nawet ze szklanki.
- Churros. Smażone, karbowane paluszki ciasta maczane w gęstej gorącej czekoladzie. Śniadanie i przekąska po nocnej imprezie, nigdy deser po kolacji.
- Sangria. Czerwone wino macerowane z owocami, podawane w dzbanku. Hiszpanie mają ją raczej za napój dla turystów - a mimo to potrafi być świetna.
- Chorizo. Dojrzewająca kiełbasa, zabarwiona papryką na czerwono, w dziesiątkach kształtów i stopni ostrości. Moja stała pamiątka do zjedzenia zamiast magnesów.
- Queso manchego. Ser owczy z La Manchy, najsłynniejszy z prawie trzydziestu hiszpańskich serów z chronioną nazwą pochodzenia. Jego skórkę zdobi wzór wiklinowego koszyka.
- Tinto de verano. Czerwone wino z lemoniadą cytrynową i lodem - to, co piją miejscowi, kiedy turyści zamawiają sangrię.
- Cava. Wino musujące fermentowane w butelce tą samą metodą co szampan, w 95 procentach z katalońskiego Penedès. Ponad połowę rocznego spożycia Hiszpanie wypijają w Boże Narodzenie i w sylwestra.
- Pintxos. Baskijskie zakąski wyłożone na barowych ladach, często nabite na wykałaczkę. W San Sebastián awansowały do rangi miniaturowej wysokiej kuchni.
- Gilda. Najsłynniejsze pintxo: oliwka, anchois i papryczka guindilla na wykałaczce. Nazwę wzięła od filmowej roli Rity Hayworth.
- Croquetas. Smażone krokiety z gęstego beszamelu, nadziewane szynką, serem albo dorszem. Stały punkt barowych witryn w całym kraju.
- Patatas bravas. Smażone ziemniaki z pikantnym sosem brava. Jedne z nielicznych tapas, co do których zgadza się cały kraj.
- Pimientos de Padrón. Smażone zielone papryczki z galicyjskiego Padrónu. Jak mówi miejscowe przysłowie, "niektóre palą, a inne nie" - to ruletka na talerzu.
- Salmorejo. Gęsta zimna zupa z Kordoby, bardziej sycąca krewna gazpacho. Podaje się ją z ugotowanym jajkiem i kawałkami szynki.
- Tostada con tomate. Opieczony chleb ze startym pomidorem i oliwą z oliwek, podstawa hiszpańskiego śniadania. W Katalonii mówi się na to pa amb tomàquet.
- Horchata. Słodki "mleczny" napój z bulw cibory jadalnej (chufa), specjał miejscowości Alboraya pod Walencją. Wzmianki o nim sięgają XIII wieku.
- Fideuà. Odpowiednik paelli z krótkim makaronem zamiast ryżu. Wymyślił ją na początku XX wieku kucharz okrętowy z Gandii, któremu skończył się ryż.
- Cochinillo asado. Pieczone prosię z chrupiącą skórą i mięsem, które rozpada się pod widelcem. Duma Segowii z własnym znakiem jakości.
- Callos. Flaki duszone z chorizo i ciecierzycą, madrycka klasyka udokumentowana już w 1599 roku. Danie, które zamawiają miejscowi, nie turyści.
- Migas. Podsmażone okruchy chleba z czosnkiem, papryką i często też z boczkiem. Pasterskie danie ze środka kraju, sposób na czerstwy chleb.
- Conservas. Konserwy rybne podawane w barach prosto z otwartej puszki. W Hiszpanii to nie jedzenie z konieczności, ale przysmak, którego cena odpowiada ręcznej pracy.
- Coca. Płaski wypiek katalońskojęzycznego basenu Morza Śródziemnego, na słono i na słodko. W Alicante cocę z tuńczykiem piecze się na noc świętojańską.
- Boquerones en vinagre. Białe sardele marynowane w occie, zimna tapa do piwa. Ich solone, brązowe kuzynki anchoas są droższe i bardziej intensywne.
- Pulpo a la gallega. Galicyjska ośmiornica zwana też pulpo á feira, posypana papryką i gruboziarnistą solą oraz zalana oliwą z oliwek.
- Gambas al ajillo. Krewetki skwierczące w rozgrzanej oliwie z czosnkiem i chili. Chleb do wymaczania w oliwie to obowiązek.
- Crema catalana. Kataloński krem z żółtek ze skorupką z palonego cukru - gęstsza krewna crème brûlée, tradycyjnie na dzień świętego Józefa.
- Tarta de queso La Viña. Palony sernik z jednego baru w San Sebastián, który podbił świat. New York Times ogłosił go smakiem roku 2021.
- Idiazabal. Wędzony ser owczy z Kraju Basków i Nawarry z surowego mleka górskich owiec latxa. Podaje się go z pastą z pigwy membrillo.
- Cabrales. Ostry ser z niebieską pleśnią z Asturii, dojrzewający w krasowych jaskiniach Picos de Europa. Nie jest dla początkujących.
- Txakoli. Lekkie, delikatnie musujące białe wino z baskijskiego wybrzeża. Barmani leją je z wysoka, żeby zaperliło.
- Níspero de Callosa. Nieśplik japoński z prowincji Alicante o smaku między brzoskwinią a morelą. Sezon trwa tylko w kwietniu i maju.
- Polvorones. Kruche ciasteczka migdałowe z Andaluzji, które rozpływają się w ustach. Są nieodłącznym elementem świąt, tak samo jak cava.
- Dwanaście winogron na szczęście. Sylwestrowy rytuał: przy każdym uderzeniu zegara o północy jedno winogrono. Nie chodzi tu o smak, ale o szczęście w nowym roku.

Typowe hiszpańskie napoje
Hiszpański dzień zaczyna się kawą - a tutejszy słownik kawowy warto poznać. Café solo to małe mocne espresso, cortado z kroplą mleka, café con leche pół na pół. Smak miejscowej kawy ukształtowało torrefacto, palenie z cukrem opatentowane już w 1901 roku, dzięki któremu jest ciemniejsza i bardziej gorzka, niż oczekuje środkowoeuropejskie podniebienie. Po kolacji zamawia się niemal wyłącznie descafeinado - bezkofeinową.
Bezalkoholowym specjałem jest horchata, kremowy napój z bulw cibory jadalnej, który Walencja pije lodowaty. Smakuje orzechowo i słodko, a w upalne popołudnie orzeźwia lepiej niż cokolwiek z bąbelkami.
Najbardziej znanym hiszpańskim napojem alkoholowym jest sangria - czerwone wino z macerowanymi owocami, cukrem i cynamonem. Choć jest znana na całym świecie, sami Hiszpanie widzą w niej raczej napój dla turystów i w domu sięgają po prostsze miksy. A dobra sangria istnieje: potrzebuje tylko czasu na macerację.

Miejscowi na lato wybierają tinto de verano, czerwone wino z gazowaną lemoniadą cytrynową - znajdziesz je w każdym barze i nikogo to nie dziwi. W Kraju Basków konkuruje z nim kalimotxo, mieszanka wina z colą.
Piwo jest w Hiszpanii napojem codziennym i ma własne zasady co do wielkości szklanek. Podstawą jest caña, mała szklanka lanego piwa, w Kraju Basków jeszcze mniejsze zurito - stworzone do wędrówki między barami. Jak połapać się w markach od Mahou po Estrella Galicia, piszę w artykule o hiszpańskim piwie.
Osobnym rozdziałem są hiszpańskie wina - kraj należy do największych producentów na świecie, a każdy region ma własny styl. Obok słynnej Riojy i Ribera del Duero całkowicie zachwycił mnie monastrell z Alicante, treściwe czerwone wino ze starych winorośli; zupełnie innym światem jest lekkie, delikatnie musujące baskijskie txakoli.

Na uroczyste okazje czeka cava, wino musujące wytwarzane tradycyjną metodą drugiej fermentacji w butelce - tą samą co w szampanie, tylko ze szczepów katalońskich. Jest z reguły bardziej wytrawna i lżejsza niż większość win musujących, a Hiszpanie żegnają nią stary rok przy dwunastu winogronach na szczęście.
Południe należy do wermutu - "la hora del vermut" to hiszpańska instytucja. Aromatyzowane wino z piołunem podaje się schłodzone z kranu, z oliwką i plasterkiem pomarańczy, a do tego gilda albo otwarta puszka konserwy. To nie napój na wieczór, ale preludium do obiadu.

Po jedzeniu przychodzi kolej na likiery - często na koszt lokalu. W Nawarze i Kraju Basków pije się patxaran z tarniny, w górach nad Alicante ziołowe herbero. Oba dostałem w Hiszpanii do rachunku za darmo, lodowate i bez pytania; w prowincji Alicante to miejscowy zwyczaj, który ma nawet własną nazwę na mieszankę obu tamtejszych likierów - mesclaet.
Jak najlepiej poznać hiszpańskie jedzenie
- Spróbuj tapas po hiszpańsku. Zamów przy barze dwa, trzy tapas, dopij, zapłać i przenieś się do kolejnego lokalu. To właśnie wędrówka od baru do baru jest sensem całego wieczoru - w Kraju Basków mówi się na to txikiteo.
- Odwiedź targowiska. Kryte hale targowe takie jak Erriberako merkatua w Bilbao czy Mercat Central w Alicante oferują pod jednym dachem sery, szynkę, ryby i miejscowe wypieki - a można w nich też zjeść śniadanie i napić się wermutu między straganami.
- Wybierz się na festiwal kulinarny. Hiszpania słynie z imprez kulinarnych, na których degustuje się specjały danego regionu. Zupełnie przypadkiem trafiłem do Walencji w międzynarodowy dzień paelli - to oznaczało mnóstwo degustacji! ❤️
- Zafunduj sobie menú del día. Obiadowe menu w stałej cenie, z dwoma daniami, deserem i napojem, to najtańszy sposób, żeby dobrze się w Hiszpanii najeść - a może dostaniesz do niego na stół całą butelkę wina jak ja.
- Idź na churros rano, nie po kolacji. Churros z gorącą czekoladą to śniadanie i przekąska po nocnej imprezie; w karcie deserów są znakiem lokalu gotującego dla turystów.
- Naucz się przyrządzać paellę. Kurs gotowania paelli to najsmaczniejsza pamiątka z Walencji. A jeśli chcesz być bardziej autentyczny, naucz się też innych dań z ryżu, choćby arroz a banda.
- Dostosuj się do hiszpańskiego czasu. Obiad o drugiej, kolacja o dziewiątej - restauracja, w której o siódmej wieczorem jest pełno, gotuje najpewniej głównie dla turystów.

Najlepsze hiszpańskie jedzenie
Gdybym miał wybrać trzech osobistych faworytów, to najlepsze hiszpańskie jedzenie jest dla mnie takie:
- Tortilla de patatas. Omlet ziemniaczany, który zjem wszędzie i o każdej porze - najczęściej jednak rano, kawałek z pieczywem i kawą. Jestem sincebollistą, cebuli mi w niej nie brakuje, choć według badań należę tym samym do 21-procentowej mniejszości. Byle w środku była jeszcze trochę płynna.
- Typowe hiszpańskie śniadanie. Opieczony chleb natarty pomidorem i oliwą z oliwek, kilka plastrów dojrzewającej szynki, świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy i kawa. Nic więcej - i dokładnie dlatego tak bardzo je sobie cenię.
- Gilda. Najbardziej znane baskijskie pintxo: anchois, papryczka i oliwka na wykałaczce. Dla mnie genialne połączenie - słone, kwaśne i gładkie w jednym kęsie, po którym od razu zamawia się kolejne.
Jak podziękować za hiszpańskie jedzenie
Podstawę opanuje każdy: "gracias" (grasjas) - dziękuję, serdeczniej "muchas gracias" (muczas grasjas) - bardzo dziękuję. Kastylijskie c przed e oraz i brzmi jak bezdźwięczne angielskie th, z językiem między zębami; ze zwykłym "s" zrozumieją Cię jednak wszędzie.
Po dobrym posiłku sprawi radość zdanie "estaba buenísimo" (estaba błenisimo) - było wyśmienite; pasuje zaraz po "muchas gracias", w stronę obsługi i gospodarza. W trakcie jedzenia przyda się "está muy rico" (esta muj riko) - jest bardzo dobre.
Przydadzą się też dwa zwroty przy stole: "que aproveche" (ke aprobecze) - smacznego życzy Ci obsługa, a nawet obcy ludzie od sąsiedniego stolika; wypada odpowiedzieć "gracias". A ponieważ hiszpański kelner sam z siebie rachunku nie przyniesie, posiłek zakończysz zdaniem "la cuenta, por favor" (la kłenta, por fabor) - rachunek poproszę.
W części Hiszpanii mówi się w dodatku własnymi językami i podziękowanie w miejscowym języku sprawi radość: po katalońsku "gràcies" (grasjes), po baskijsku "eskerrik asko" (eskerik asko), po galicyjsku "grazas" (grasas). A jeśli już wznosisz toast w Kraju Basków, zamiast hiszpańskiego salud spróbuj baskijskiego "topa" - na zdrowie.
Regionalna kuchnia hiszpańska i specjały
Hiszpańska kuchnia to w rzeczywistości federacja kuchni regionalnych - i da się w ciemno poznać, gdzie akurat się je.
Kuchnia baskijska (Bilbao, San Sebastián)
Słynie z najwyższej jakości składników i techniki. Regionem rządzą pintxos, dorsz al pil-pil, wędzony ser Idiazabal i txakoli; jedzenie jest tu instytucją towarzyską - od wędrówki między barami (txikiteo) po zamknięte kluby kulinarne txokos. Więcej w osobnym przewodniku po kuchni baskijskiej.
Kuchnia katalońska (Barcelona)
Chleb z pomidorem pa amb tomàquet, deser crema catalana, zimą grillowane cebulki calçots z sosem romesco, a do tego cava z Penedès. Barcelona dokłada do tego jedną z najgęstszych w kraju sieci restauracji z gwiazdkami Michelin.
Kuchnia walencka (Walencja, Alicante)
Królestwo ryżu: paella i cała rodzina dań arroz, makaronowa fideuà, horchata z chufy i turrón z Jijony. Wokół Alicante dochodzą do tego wina ze szczepu monastrell, placek coca i nieśpliki z Callosy.
Kuchnia andaluzyjska (Sewilla, Kordoba, Malaga)
Dziedzictwo Maurów, oliwa z oliwek i smażone rybki pescaíto frito. Zimne zupy gazpacho i salmorejo, sherry z Jerez oraz świąteczne ciasteczka polvorones i mantecados z Estepy.
Kuchnia galicyjska (Santiago de Compostela)
Najlepsze owoce morza w kraju: ośmiornica pulpo á feira, omułki, ostrygi i słynne konserwy rybne - większość hiszpańskiej produkcji powstaje właśnie tutaj. Do tego papryczki z Padrónu i białe wino albariño.
Kuchnia kastylijska i madrycka (Madryt, Segowia)
Środek kraju żyje pieczystym i potrawami jednogarnkowymi: prosię cochinillo z Segowii, jagnięcina lechazo, kaszanka morcilla, treściwy jednogarnkowy cocido madrileño i flaki callos. Madryt jako stolica serwuje w dodatku cały kraj w jednym miejscu.

Słynni hiszpańscy szefowie kuchni
Kilku hiszpańskich szefów kuchni zna nawet ktoś, kto o gotowaniu poza tym nie ma pojęcia - a co najmniej jeden z nich zmienił to, jak dziś gotuje się na całym świecie.
- Ferran Adrià (1962). Najbardziej wpływowy szef kuchni współczesnej ery. Jego awangardową restaurację El Bulli wielokrotnie ogłaszano najlepszą na świecie, a on sam jest pionierem kuchni molekularnej. Restaurację zamknął w 2011 roku, a w jej miejscu stoi dziś muzeum i fundacja elBulli1846.
- José Andrés (1969). Wychowanek El Bulli, który rozsławił tapas w Stanach Zjednoczonych. Jest też założycielem organizacji non profit World Central Kitchen, która od 2010 roku gotuje dla ludzi dotkniętych katastrofami - w 2024 roku dostał za to nominację do Pokojowej Nagrody Nobla.
- Juan Mari Arzak (1942). Pionier nowej kuchni baskijskiej i szef kuchni, który najdłużej w Hiszpanii utrzymuje trzy gwiazdki - jego restauracja Arzak w San Sebastián ma je nieprzerwanie od 1989 roku. Dziś jest już na emeryturze.
- Elena Arzak (1969). Córka Juana Mariego i czwarte pokolenie rodziny na czele restauracji Arzak, którą dziś prowadzi. W 2012 roku ogłoszono ją najlepszą szefową kuchni świata.
- Dabiz Muñoz (1980). Nieokiełznany szef kuchni madryckiej DiverXO, jedynej trzygwiazdkowej restauracji stolicy. W latach 2021-2023 trzy razy z rzędu zdobył tytuł najlepszego szefa kuchni świata według The Best Chef Awards.

Hiszpańskie restauracje w przewodniku Michelin
Hiszpania to potęga przewodnika Michelin: gwiazdkę ma 307 restauracji - 16 z trzema, 37 z dwiema i 254 z jedną. Kolejne 204 lokale mają wyróżnienie Bib Gourmand, moją ulubioną kategorię o wyjątkowym stosunku jakości do ceny (Guía Michelin España & Andorra 2026, stan na wrzesień 2026).
Najsłynniejsze nazwiska trzymają się na szczycie od lat: El Celler de Can Roca braci Roca w Gironie kilka razy ogłaszano najlepszą restauracją świata, a barceloński Disfrutar, prowadzony przez trzech kucharzy z dawnej El Bulli, od 2024 roku ma trzy gwiazdki i w 2025 roku królował w rankingu World's 50 Best Restaurants.
Kraj Basków pozostaje najgęściej usiany gwiazdkami: trzy mają Arzak w San Sebastián (dziś pod wodzą Eleny Arzak), Akelarre Pedra Subijany i Martín Berasategui w Lasarte-Oria. Do trzygwiazdkowej elity należą też madrycka DiverXO Dabiza Muñoza, ABaC Jordiego Cruza w Barcelonie czy Quique Dacosta w Dénii.
Kuchni z gwiazdkami Michelin spróbowałem w Hiszpanii na własny koszt. W madryckiej La Tasquerii zjadłem z rodzicami menu degustacyjne oparte na podrobach - a już skwarki wśród amuse-bouche były pierwszym dowodem, że podroby traktują tam serio. Z kolei w Tabula Rasa w Alicante, lokalu z przewodnika Michelin z jednym jedynym menu degustacyjnym (zob. Gdzie zjeść w Alicante), po ostatnim daniu przynieśli na stół całą butelkę lodowatego patxaranu i wszystkim nalali - na koszt lokalu.

Ciekawostki o hiszpańskim jedzeniu
- Hiszpania to ojczyzna najstarszej restauracji świata. Sobrino de Botín w Madrycie działa nieprzerwanie od 1725 roku, trafił do Księgi rekordów Guinnessa i w oryginalnym piecu opalanym drewnem do dziś piecze prosię cochinillo.
- W mieście Buñol każdego lata odbywa się La Tomatina, największa bitwa na pomidory na świecie. Zużywa się przy niej od 120 do 150 ton pomidorów odmiany pera - uprawia się je tylko na tę okazję i nie nadają się do jedzenia.
- W Haro w La Rioji ludzie raz w roku oblewają się winem. Batalla del Vino (Bitwa na wino) pod skałami Bilibio wyrosła z tradycyjnej pielgrzymki do kaplicy świętego pustelnika - z nabożeństwa z czasem zrobiła się zabawa, która barwi całe zbocza na fioletowo.
- Hiszpania produkuje około 40% światowej oliwy z oliwek. Sama andaluzyjska prowincja Jaén wytwarza więcej oliwy z oliwek niż całe Włochy.
- Ser Cabrales dojrzewa w krasowych jaskiniach Picos de Europa. Niebieska pleśń nie bierze się ze szczepienia - w jaskiniach o wilgotności około 90 procent rośnie sama. Krąg sera z aukcji w Arenas de Cabrales trafił w 2025 roku do Księgi rekordów Guinnessa jako najdroższy ser świata.
- Dodanie chorizo do paelli to obraza narodowa. Kiedy zrobił to w 2016 roku Jamie Oliver, wywołał bunt hiszpańskiego internetu znany jako "paellagate".
- Słowo chorizo oznacza w slangu także złodzieja. Z kiełbasą nie ma to związku - określenie przyszło z romskiego "chori" (kraść), a hiszpańskie nagłówki prasowe do dziś chętnie przyklejają je skorumpowanym politykom.
- Menú del día wymyślił reżim Franco. Obowiązkowe menu turystyczne wprowadziło ministerstwo turystyki w 1964 roku w związku z nadejściem turystyki masowej; obowiązek zniesiono dopiero w 2010 roku, zwyczaj został.
- Ludwik XIV na łożu śmierci zażyczył sobie wina z Alicante. Słodki fondillón był w XVII i XVIII wieku jednym z najsłynniejszych win Europy i do dziś dojrzewa w systemie solera.
- Oliwa z oliwek na restauracyjnym stole musi od 2014 roku stać w zamkniętej butelce z etykietą. Uzupełnianych oliwiarek bez podanego pochodzenia hiszpańskie prawo zakazało.
Kuchnia hiszpańska stoi na prostych podstawach: dobry składnik, oliwa z oliwek i czas. A najlepiej smakuje tak, jak jedzą ją miejscowi - późno, powoli i w towarzystwie.
Udanej podróży po Hiszpanii i smacznego!
Paella: przewodnik po hiszpańskich daniach z ryżu
Jamie Oliver dodał do niej chorizo i Hiszpania nie zapomniała mu tego do dziś. Paella jest najsłynniejszym z hiszpańskich dań z ryżu - a ściśle biorąc nie jest nawet hiszpańska, tylko walencka. Przegląd rodziny arroces wyjaśnia, dlaczego danie wzięło nazwę od patelni, czym jest socarrat i dlaczego najlepszy ryż zjesz w porze obiadu.
Tortilla de patatas: hiszpański omlet ziemniaczany z cebulą i bez niej
Tortilla de patatas to hiszpański omlet z ziemniaków usmażonych w oliwie z oliwek i zalanych jajkami, usmażony na patelni z obu stron. Danie narodowe bez zastrzeżeń: jada się ją na śniadanie, jako tapę przy barze i na zimno w bagietce na plażę, a cały kraj kłóci się, czy powinna być w niej cebula i jak płynna ma być w środku. Do miana miejsca narodzin pretenduje miasteczko z pięciometrowym pomnikiem, historycy nie są tego tak pewni.
Hiszpańskie śniadanie: tostada, churros i piwo o dziesiątej rano
Hiszpańskie śniadanie to najmniejszy posiłek dnia: opieczony chleb z oliwą z oliwek, pomidorem albo szynką, kawa z mlekiem i sok pomarańczowy; po słodkiej stronie są churros z gęstą czekoladą i wypieki z piekarni. Przegląd tego, co jada się w Hiszpanii na śniadanie: tostada, tortilla, bocadillo i bikini, gdzie pomidora się rozsmarowuje, a gdzie ściera, dlaczego do drugiego śniadania wolno piwo i o której Hiszpanie siadają do stołu.
Sangria: hiszpańskie wino z macerowanymi owocami
Sangria to hiszpańskie czerwone wino, w którym przez kilka godzin macerują się kawałki pomarańczy i cytryny z cukrem i cynamonem, podawane z lodem w dzbanie. Świat uważa ją za najbardziej hiszpański napój, tyle że nazwa trafiła do hiszpańskiego najpewniej z angielskiego, a sami Hiszpanie piją ją raczej na przyjęciach niż w barze. Skąd się wzięła, czym różni się od tinto de verano i jak poznać tę domową.
Tinto de verano: hiszpańskie letnie wino z lemoniadą
Tinto de verano to letni napój, który Hiszpanie piją częściej niż sangrię, a reszta świata prawie o nim nie wie: tanie czerwone wino i lemoniada cytrynowa albo słodka woda gazowana pół na pół, dużo lodu, plasterek cytryny. Legenda o powstaniu w Kordobie ma karczmarza i film, brakuje jej tylko dowodów. Co oznacza "con limón" i "con blanca" i dlaczego nie pasuje do niego dobre wino.
Txokos: zamknięte baskijskie kluby gastronomiczne
Txoko to zamknięty baskijski klub gastronomiczny: stowarzyszenie z własną kuchnią i długim stołem, miejsce, w którym członkowie sami gotują, sami sobie nalewają, a rachunek wpisują do zeszytu. W Kraju Basków jest takich klubów ponad 1 500, najstarszy działający pochodzi z 1870 roku, a za Franco mówiło się w nich po baskijsku wtedy, kiedy gdzie indziej było to zakazane. Do środka wejdziesz tylko na zaproszenie członka - mnie się nie udało.
Txikiteo: baskijska wędrówka po barach
Txikiteo to baskijski zwyczaj obchodzenia barów w paczce znajomych i wypijania w każdym, na stojąco przy ladzie, jednej małej szklaneczki wina (txikito) albo piwa (zurito), a do tego pintxo, z którego słynie dany lokal. Nazwa oznacza chodzenie na małe, zwyczaj jest starszy niż pintxos i dotarł z Bilbao do Nawarry i La Rioji. Jak się chodzi na txikiteo, kto płaci i dlaczego tablicę trzeba czytać w całości.
Cava: hiszpańskie wino musujące, którego nie wolno nazywać szampanem
Cava to hiszpańskie wino musujące, które bąbelki zawdzięcza drugiej fermentacji bezpośrednio w butelce, tak samo jak szampan - tylko z katalońskich szczepów Macabeu, Xarel·lo i Parellada, i pod nazwą, która znaczy piwnica. Niemal cała cava powstaje w Penedès wokół miasteczka Sant Sadurní d'Anoia. Poza historią i sporem o nazwę znajdziesz w artykule także butelkę Mestres Visol Gran Reserva z Alicante.
Hiszpańskie sery: przegląd od Manchego po Cabrales
Hiszpania ma 26 serów z chronioną nazwą pochodzenia i kolejne trzy z chronionym oznaczeniem geograficznym, niemal wszystkie na górzystej północy, każdy związany z jedną rasą i jednym regionem. Przegląd od Manchego przez Cabrales z jaskiń Picos de Europa i rozpływającą się Tortę del Casar po kozie sery z Wysp Kanaryjskich wyjaśnia, co mówi etykieta, co jest legendą, a z czym je się ser w Hiszpanii.
La hora del vermut: hiszpańska godzina na wermut
Nazwa jest niemiecka, napój włoski, a zwyczaj hiszpański: między południem a obiadem stoi się przy barze z lodem, oliwką i wodą sodową w ręce, i nazywa się to la hora del vermut. Co jest w kieliszku, dlaczego leje się go z kranu, jak napój z Turynu trafił do Reusu i jak smakował domowy rojo w dwóch vermuteriach w Alicante.