Közde mısır: turecka kukurydza z grilla
Közde mısır to popularny turecki przysmak uliczny, za którym nie kryje się nic bardziej skomplikowanego niż kolba kukurydzy opieczona wprost na rozżarzonych węglach. W zalewie wymyślnych kebabów i słodkich baklav to danie wydaje się wręcz prymitywnie proste, a mimo to nieodłącznie wpisuje się w koloryt tureckich miast.
Nie chodzi o dodatek, który dostaniesz do mięsa na talerzu w restauracji, ale o jedzenie w najczystszej postaci, w stylu "grab-and-go". Na pierwszy rzut oka przyciąga wyglądem - ziarna są miejscami intensywnie żółte, miejscami skarmelizowane na brązowo, a na czubkach przypalone na czarno.

Turecka nazwa jest bardzo dosłowna. Słowo "köz" oznacza rozżarzone węgle albo popiół, a "mısır" to kukurydza (ciekawostka: to samo słowo po turecku oznacza również Egipt, skąd kukurydzę dawniej sprowadzano). Popularność tego przysmaku bierze się z jego dostępności i ceny. Czerwone wózki z napisem "Közde mısır" znajdziesz w Stambule na każdym rogu - od nabrzeża Bosforu po ruchliwy plac Taksim. To jedzenie dla każdego, które w drodze z pracy kupuje menedżer w garniturze tak samo jak uczniak.
Wszystko dzieje się na oczach klienta, na małych przenośnych wózkach. Sprzedawca najpierw ściąga zielone liście w dół, dzięki czemu powstaje naturalny uchwyt, albo usuwa je całkowicie. Odsłoniętą kolbę kładzie na metalowej kratce tuż nad żarzącymi się węglami. Kukurydzę trzeba stale obracać, żeby upiekła się równomiernie i nie spaliła na węgiel. Podczas pieczenia woda z ziaren odparowuje, cukry na powierzchni karmelizują się, a kukurydza nabiera głębszego koloru. To proces, który koncentruje smak, w przeciwieństwie do gotowania w wodzie, które go raczej rozcieńcza.

Sposób podania jest prosty. Sprzedawca bierze gorącą kolbę i zawija ją w kawałek papieru, żeby klient nie poparzył sobie palców. Potem sypie solą z dużej solniczki - jej ilość często możesz określić sam. Je się wyłącznie rękami, na stojąco albo w marszu. Smak jest intensywnie dymny, słony i jednocześnie słodki.
Spróbowałem közde mısır w Stambule, przy budce tuż obok przystani Eminönü, gdzie zapach pieczonej kukurydzy miesza się ze słonym powietrzem od Bosforu i krzykiem mew. To była idealna przekąska podczas czekania na prom na azjatycką stronę. Jedna kukurydza z grilla kosztowała 12 TRY (0,60 EUR).
Smacznego!