Co zjeść w Warnie
Warna (po bułgarsku Варна) to trzecie co do wielkości miasto Bułgarii i metropolia wybrzeża Morza Czarnego. Większość odwiedzających przyjeżdża tu po złote plaże, ale Warna to także miasto, w którym da się wyjątkowo dobrze zjeść. Odkrywałem tu kolejno targowiska, restauracje z porządnym grillem i piekarnie.

Targowiska w Warnie
Jeśli chcesz zrozumieć, co Bułgarzy naprawdę jedzą, zacznij od targowisk. Centralne targi farmerskie w Warnie działają siedem dni w tygodniu, a w zadaszonych alejkach czekają świeże owoce, warzywa, zioła i owoce dzikiej róży. Na ich obrzeżach znajdziesz piekarnie, sklepy z kiszonkami i stoiska z serem sirene. Zabierz ze sobą gotówkę - kartą na targowisku nie zapłacisz.
Na skraju targów farmerskich kryje się jedyny targ rybny w Warnie. Jest trochę schowany między budynkami, ale wyboru ryb morskich i słodkowodnych warto poszukać.
Najbardziej przypadł mi do gustu Niebieski Targ - a dokładniej jego "uliczka babć". Wokół głównej zadaszonej części babcie rozstawiają malutkie stragany i od rana do wieczora sprzedają jajka, zioła i to, co urośnie w ogródku. Do Warny trafiłem w październiku, poza głównym sezonem, więc w głównej części targowiska nie wszystkie stoiska były zajęte - ale właśnie dla uliczki babć wracałem tu podczas spacerów po mieście raz za razem, zawsze przynajmniej po paczkę świeżych chińskich daktyli, czyli jujuby.
Przy targowiskach warto zajrzeć też do którejś z piekarni. W jednej z nich odkryłem kruche maślane ciasteczka kurabiiki, a tuż obok nich twarde żołnierskie suchary według starej receptury. Jedne i drugie zachowują świeżość tygodniami, więc sprawdzą się też jako bułgarska pamiątka kulinarna.

Co zjeść w Warnie
- Ryby z Morza Czarnego. Warna leży tuż nad morzem i świeże połowy - smażone byczki, safrid, szprotki caca czy duży turbot - są nieodłącznym elementem miejscowego stołu, tak samo jak grill. Gdzie je kupić, jeśli nie na jedynym targu rybnym w mieście.
- Zupa rybna. Gęsty bulion pełen rybiego mięsa to stały element kart dań na całym wybrzeżu wokół Warny. Często dostaniesz do niej ostry sos i cytrynę, żeby doprawić ją dokładnie tak, jak lubisz.
- Sałatka szopska. Najbardziej znanej bułgarskiej sałatce bliżej do Warny, niż się wydaje: według popularnej wersji wymyślili ją w latach 50. kucharze państwowej organizacji Balkanturist w nadmorskim kurorcie Drużba niedaleko Warny, dzisiejszym Świętym Konstantynie i Helenie.
- Czurek warneński. Słony wypiek z ciasta drożdżowego, typowy właśnie dla tego regionu. Po upieczeniu smaruje się go tłuszczem i posypuje mieszanką przypraw sharena sol.
- … a do tego jeszcze kilkadziesiąt innych bułgarskich potraw z listy: Co zjeść w Bułgarii.

Gdzie zjeść w Warnie
- Staria Chinar. Sieć około pięciu restauracji z porządną kuchnią bułgarską - i mój pewniak, kiedy szukam w Warnie czegoś do jedzenia. Spróbowałem tu "deski rzeźnika" z jednym z najlepszych steków wieprzowych, jakie w życiu jadłem, i pięknie podanych kulek ziemniaczanych nadziewanych wędzonym serem. Menu mają po angielsku, rezerwacji nigdy nie potrzebowałem. Mój typ to filia przy ulicy Tsaribrod, do której chodzą głównie miejscowi.
- Bar piwny Key. Bar z 26 piwami z kranu niedaleko centrum, dokładnie naprzeciwko Niebieskiego Targu. Zamów zestaw degustacyjny małych piw z bułgarskich browarów rzemieślniczych - barman dopisze do niego nazwy, żebyś mógł zamówić swojego zwycięzcę jeszcze raz. W ogródku towarzystwa dotrzyma Ci pewnie któryś z miejscowych kotów.
- Cukiernia Kramer. Dobrze oceniana cukiernia, w której spróbowałem czekoladowego tortu garash - i zachwycił mnie, choć wolę raczej słone smaki. Świetna była też miejscowa wersja strudla jabłkowego.
Jestem pewny, że w Warnie nie będziesz głodny. Połączenie świeżych ryb, perfekcyjnego grilla i targowisk pełnych lokalnych składników przekonało mnie, że chcę tu wrócić.

Smacznego w Warnie!
Staria Chinar: kuchnia bułgarska, do której w Warnie chodzą miejscowi
W Warnie na jedzenie chodziłem prawie zawsze do tego samego miejsca - do sieci Staria Chinar, która wzięła nazwę od prawdziwego, stuletniego platana, który rośnie przy pierwszym lokalu. Pięć restauracji w mieście, grill na węglu drzewnym i lokal przy ulicy Tsaribrod, gdzie przez wszystkie wizyty nie spotkałem innego obcokrajowca. No i stek wieprzowy, jeden z najlepszych, jakie w życiu jadłem.
Pleskavica: bałkański grillowany placek z mielonego mięsa
Pleskavica to duży, płaski placek z mielonej wołowiny i wieprzowiny z cebulą, grillowany na węglu drzewnym. Pochodzi z Serbii, gdzie leżący na południu Leskovac chroni jej nazwę i każdego lata piecze rekordowy placek dla całego miasta, a jada się ją w całej byłej Jugosławii. Bułgaria pożyczyła ją sobie razem z obcą nazwą i bez skrępowania sprzedaje jako serbską.
Sałatka szopska: bułgarska sałatka ze startym serem sirene
Sałatka szopska to najsłynniejsza bułgarska sałatka: drobno pokrojone pomidory, ogórki, papryka i cebula pod warstwą startego słonego sera sirene, w barwach bułgarskiej flagi. Za tradycyjne danie uchodzi niesłusznie - wymyślili ją w latach pięćdziesiątych kucharze państwowego przedsiębiorstwa Balkantourist dla turystów nad Morzem Czarnym, a nazwę wzięła od górskiego regionu, w którym pomidory nie rosły.
Sneżanka: bułgarska sałatka jogurtowa z ogórkiem i orzechami
Sneżanka to bułgarska zimna sałatka z odsączonego kwaśnego mleka, ogórka, czosnku i koperku, posypana kruszonymi orzechami włoskimi. Nazwę dostała po bajkowej Śnieżce, za sprawą białego koloru, a Bułgarzy mówią na nią suchy tarator. Dzisiejszy kształt nadał jej pod koniec lat siedemdziesiątych państwowy Balkantourist, tak samo jak sałatce szopskiej.
Garash: bułgarski tort z orzechów włoskich i czekolady
Garash to bułgarski tort warstwowy z cienkich blatów z mielonych orzechów włoskich, białek i cukru, przełożonych kremem ze śmietany i czekolady i pokrytych lśniącą polewą czekoladową. Wymyślił go cukiernik Kosta Garash z Austro-Węgier w hotelu w Ruse, dziś sprzedaje go każda cukiernia w kraju, a w Warnie podaje go Cukiernia Kramer.
Restauracja Rhomphaia: rybi obiad pod trackim mieczem w Bałcziku
Rhomphaia to restauracja rybna w nadmorskim Bałcziku, a jej nazwa pochodzi od dwuręcznego miecza trackiej piechoty. Zamiast wojennej historii serwuje czarnomorską klasykę: gęstą rybną czorbę z ostrym sosem i cytryną oraz smażone rybki popczeta. Obiad z widokiem na morze w miasteczku, które przez 27 lat należało do Rumunii.
Bar piwny Key: kluczyk do bułgarskiego piwa w Warnie
Bar piwny Key, po bułgarsku Ключето (dosłownie Kluczyk), nalewa w Warnie przy Niebieskim Targu 26 piw - od bułgarskich minibrowarów po Guinnessa i Starobrno. Kto się gubi w ofercie, dostaje zestaw degustacyjny sześciu małych piw, do którego barman dopisuje nazwy. Do tego domowej roboty pikantne chipsy, ogródek na chodniku i koty, których Warna ma ponad 23 tysiące.
Targi farmerskie w Warnie: centralne targowisko, które miejscowi nazywają Targiem Kołchozowym
Centralne targowisko w Warnie, na które miejscowi mówią Targ Kołchozowy, to największy targ w mieście: zadaszone alejki z owocami, warzywami i ziołami, w środku targ rybny, a po obrzeżach piekarnie i sklepy z serem sirene. Do tego trzy nazwy jednego targowiska, tabliczki z różowym pomidorem i powód, dla którego warto mieć w kieszeni gotówkę.
Niebieski Targ w Warnie: targowisko przy zegarze i uliczka babć
Niebieski Targ w Warnie to niewielkie targowisko w centrum miasta, przy katedrze i miejskim zegarze. Oficjalnie nazywa się Pazar Chasovnika, a swój przydomek zawdzięcza niebieskim stołom z czasów modernizacji. Oprócz stołów z owocami i warzywami żyje przede wszystkim chodnik dookoła, na którym babcie sprzedają jajka, zioła, orzechy i hinap, owoc nazywany przez obcokrajowców chińskimi daktylami.
Targ rybny w Warnie: kalkan, palamud i grecki safrid pod jednym dachem
Targ rybny w Warnie to jedyny taki targ w mieście, schowany na skraju centralnych targowisk rolniczych. Na lodzie leżą tu czarnomorski palamud i kalkan obok safrida sprowadzonego z Grecji i słodkowodnych ryb z głębi kraju. Kto wie, kiedy ciągnie palamud i kiedy obowiązuje zakaz połowu kalkana, odczyta z tabliczek, co jest świeże - i dlaczego nadmorska Bułgaria je tak mało ryb.