Co zjeść w Londynie
Londyn, stolica Wielkiej Brytanii, to nie tylko centrum kultury i historii, ale też kulinarne serce kraju. Wyrasta z tradycji kuchni angielskiej, którą przez stulecia wzbogacali imigranci z dawnych brytyjskich kolonii i z reszty świata - dlatego znajdziesz tu chyba każdą kuchnię na planecie.
Londyn nie przestaje mnie zaskakiwać otwartością na nowe trendy kulinarne. Indyjskie curry, chiński makaron i nowoczesna kuchnia europejska - wszystko kilka przystanków metrem od siebie. Ja jednak nie wyobrażam sobie wizyty w Londynie bez porządnego fish and chips i przynajmniej jednego posiłku w Chinatown.

Londyńskie targowiska
Na dobre jedzenie w Londynie nie musisz iść do restauracji - często najlepiej zjesz na którymś z miejscowych targowisk. Każde ma własny charakter i własnych bywalców, od turystów po rdzennych londyńczyków.
Borough Market to najstarsze i najsłynniejsze targowisko spożywcze w Londynie - jego historia sięga XIII wieku. W krytych halach sprzedaje się dojrzewające sery, chrupiące pieczywo, egzotyczne owoce i warzywa prosto od rolników, a do tego działają budki z ciepłym jedzeniem.

Kolejnym słynnym targowiskiem jest Portobello Road Market w samym sercu Notting Hill. To targowisko, rozsławione przede wszystkim przez film "Notting Hill" z Julią Roberts i Hugh Grantem, jest największym targiem staroci w Wielkiej Brytanii. Oprócz antyków znajdziesz tu jednak także stragany z ubraniami, biżuterią, rękodziełem i oczywiście z jedzeniem.
Kto woli nowoczesną kuchnię i design, wybierze się na Spitalfields Market w East Endzie. Targowisko mieści się w wiktoriańskiej hali targowej z 1887 roku. Młodzi projektanci, artyści i rzemieślnicy sprzedają tu ubrania, biżuterię i dodatki do domu, a na straganach z jedzeniem znajdziesz wszystko od kuchni tajskiej po angielskie sery.
Brick Lane Market w dzielnicy Shoreditch zasłynął z ubrań vintage i second handu, ale między straganami znajdziesz też sztukę, muzykę i jedzenie. Brick Lane to także serce londyńskiej społeczności bengalskiej, więc zjesz tu jedno z najlepszych curry w mieście.
Broadway Market w dzielnicy Hackney we wschodnim Londynie to sobotnie targowisko sąsiedzkie - stragany z jedzeniem, ubraniami, biżuterią i sztuką są tu nastawione raczej na mieszkańców niż na turystów.

Nie mogę też zapomnieć o słynnym Camden Markecie, który jest właściwie zespołem kilku targowisk w okolicy Camden Town. Alternatywna, punkrockowa atmosfera przyciąga tu głównie młodych ludzi; oprócz straganów z ubraniami, dodatkami i pamiątkami znajdziesz tu też street food z całego świata.
Co zjeść w Londynie
- Fish and chips. Smażony dorsz z frytkami, brytyjska klasyka, której udokumentowana historia zaczyna się właśnie tutaj: pierwszy lokal łączący smażoną rybę z frytkami otworzył Joseph Malin w East Endzie około 1860 roku.
- Afternoon tea. Popołudniowa herbata z kanapkami, bułeczkami scones i ciastkami. Zwyczaj wprowadziła w londyńskiej socjecie około 1840 roku Anna, księżna Bedford, a dziś najsłynniejszą podają luksusowe hotele, takie jak Ritz czy Claridge's.
- Pie and mash. Zapiekanka mięsna w cieście z purée ziemniaczanym i sosem pietruszkowym zwanym liquor. Tradycja cockneyów ze wschodniego Londynu od połowy XIX wieku, którą do dziś podtrzymują stare rodzinne pie and mash shopy.
- Jellied eels. Węgorze w galarecie, specjał robotniczego East Endu z czasów, gdy węgorze z Tamizy były najtańszym mięsem. Dziś to już rzadkość, ale w tradycyjnych pie and mash shopach wciąż je dostaniesz.
- Scotch egg. Jajko na twardo obłożone mielonym mięsem i obtoczone w bułce tartej. Do jego wynalezienia przyznaje się londyński dom towarowy Fortnum & Mason, ale podawanej przez siebie daty 1738 nigdy nie potwierdził w dokumentach. Ja spróbowałem go w nietypowej rybnej wersji w restauracji The Mayfair Chippy.
- Chelsea bun. Słodki ślimak z ciasta drożdżowego z suszonymi owocami i cynamonem, który od początku XVIII wieku wypiekano w Chelsea Bun House w londyńskiej dzielnicy o tej samej nazwie.
- Salt beef bagel. Bajgiel z gorącą peklowaną wołowiną i musztardą, spuścizna żydowskiego East Endu. Najsłynniejszą wersję od 1974 roku serwuje Beigel Bake na Brick Lane.
- London particular. Gęsta zupa grochowa, której nazwa nawiązuje do słynnej londyńskiej mgły - "pea souper" mówiono i na smog, i na zupę. Dziś to raczej specjał historyczny, ale w menu tradycyjnych brytyjskich restauracji wciąż się pojawia.
- Pimm's cup. Orzeźwiający letni drink z likieru na bazie ginu, owoców i ziół. Wymyślił go około 1840 roku James Pimm w swoim barze ostrygowym w londyńskim City i do dziś nieodłącznie kojarzy się z Wimbledonem i przyjęciami w ogrodzie.
- London Pride. Flagowe ale (piwo górnej fermentacji) londyńskiego browaru Fuller's z Chiswick. Idealne pierwsze zamówienie, jeśli chcesz zacząć poznawać brytyjskie piwo.
- … i dziesiątki innych brytyjskich potraw z listy: Co zjeść w Wielkiej Brytanii.
Gdzie zjeść w Londynie
- The Mayfair Chippy. Miejsce, gdzie dostaniesz absolutnie doskonałe fish & chips i scotch egg - ja zamówiłem tu jego nietypową wersję kedgeree z wędzonym dorszem.
- Bistro E. Pellicci. Według wielu (i według mnie) najlepsze full English breakfast w całym Londynie.
- Gigs. Rodzinny lokal o greckich korzeniach w dzielnicy Fitzrovia, który smaży fish and chips już od 1958 roku. Zamówiłem tu dorsza i zrozumiałem, dlaczego Gigs raz po raz trafia do zestawień najlepszych smażalni fish and chips w mieście.
- Maria's Market Cafe. Kawiarnia na samym Borough Markecie. Dobry wybór, jeśli głód dopadnie Cię na targowisku - słynne adresy znajdziesz jednak gdzie indziej.
- Chinatown. Mnóstwo lokali z kuchnią azjatycką i jedno z miejsc, gdzie w Londynie można tanio zjeść.
- Sky Garden. Większość ludzi nie przychodzi tu po jedzenie, tylko po wrażenia. Jeśli nie masz lęku wysokości, zarezerwuj bezpłatne wejście do wieżowca nazywanego Walkie-Talkie - w środku czeka niesamowity widok na całe miasto i kawiarnia z "względnie" przystępnymi cenami (jak na Londyn).

Czy spędzisz w Londynie weekend, czy miesiąc, głód na pewno Ci nie grozi. Moim zdaniem najlepiej zjesz tu bowiem nie w drogich restauracjach, ale na targowiskach i w zwykłych rodzinnych barach.
Smacznego w Londynie!
Scotch egg: jajko w mielonym mięsie
Scotch egg to jajko na twardo w otoczce z mięsa kiełbasianego i bułki tartej - przekąska, którą Brytyjczycy jedzą na piknikach i w pubach przy piwie. Ze Szkocją nie ma przy tym nic wspólnego, a jego trop prowadzi być może aż do Indii Wielkich Mogołów. Skąd wzięła się nazwa, dlaczego przekąską zajmował się brytyjski rząd i jak smakuje rybna wersja z londyńskiego Mayfair?
Bistro E. Pellicci: full English breakfast w Londynie
Bistro E. Pellicci w londyńskiej dzielnicy Bethnal Green prowadzi ta sama toskańska rodzina od 1900 roku, a jego full English breakfast należy do najsłynniejszych w mieście. Wnętrze w stylu art déco, dzieło stolarza i stałego bywalca, od 2005 roku jest chronionym zabytkiem, śniadania jadali tu też bracia Kray, gangsterzy z East Endu. W artykule znajdziesz, co trafia na talerz, ile to kosztuje i jak ominąć kolejkę.
Borough Market: najsłynniejsze targowisko spożywcze Londynu
Borough Market na południowym końcu mostu London Bridge to najsłynniejsze targowisko spożywcze Londynu. Handluje się tu od ponad tysiąca lat, ale dzisiejszy kształt wyznaczył rok 1756, kiedy parlament zlikwidował stary targ, a miejscowi za zebrane pieniądze otworzyli własny. Pod wiktoriańskim żeliwem sprzedaje się dziś rzemieślnicze sery, chleb na zakwasie i ciepłe jedzenie z całego świata.
Camden Market: londyńskie targowisko z punkową duszą
Camden Market to sześć targowisk pod jednym szyldem: dawne stajnie i końska lecznica nad Regent's Canal, gdzie dziś sprzedaje się punkową modę i street food z całego świata. Przeczytaj, jak z końskiego zaplecza powstało jedno z największych targowisk Wielkiej Brytanii, dlaczego stoi na nim pomnik Amy Winehouse - i dlaczego pod względem kulinarnym polecam je tylko z zastrzeżeniem.
Broadway Market: sąsiedzki sobotni targ w londyńskim Hackney
Broadway Market to sąsiedzki sobotni targ w londyńskiej dzielnicy Hackney, przy ulicy między parkiem London Fields a kanałem Regent's Canal. Drogę, którą poganiacze prowadzili kiedyś bydło na ubój, w każdą sobotę zapełnia dziś ponad 150 straganów z produktami prosto od rolników, street foodem i rzemiosłem. Stacjonarne sklepy przy ulicy żyją przez cały tydzień, sam targ odbywa się tylko w soboty.
Chińska dzielnica (Chinatown): tanie chińskie jedzenie w Londynie
Najsłynniejsza chińska dzielnica Europy jest zarazem jedną z najmniejszych: kilka ulic w sercu londyńskiego West Endu, bramy z lat osiemdziesiątych i girlandy czerwonych lampionów. Chinatown przenosiło się do Soho stopniowo z doków w Limehouse, nazwę wzięło od dynastii Tang, a obok pieczonych kaczek i dim sum oferuje bufety, w których najesz się, ile tylko zdołasz.