Wietnamska restauracja Rice Field, Praga: wspólne jedzenie po wietnamsku
Praska wietnamska scena kulinarna już dawno przestała się kręcić wyłącznie wokół taniej zupy phở.
Ponownie otwarta wietnamska restauracja Taro ma wysokie ambicje (być może nawet michelinowskie), w praskiej dzielnicy Anděl działa Pho 100, które chce doprowadzić tę najsłynniejszą wietnamską zupę do perfekcji. Popularne jest też wietnamskie bistro Nhà hai hành z szefem kuchni Tomášem Cibulką, który przez sześć lat pracował w La Degustation Bohême Bourgeoise ⭐.
Restauracja Rice Field również ma dobrze przemyślany koncept, który opiera się na wietnamskim wspólnym jedzeniu mâm cơm.

Mâm cơm to wietnamskie określenie tradycyjnego domowego posiłku, przy którym na jednym stole pojawia się kilka różnych dań. Dosłownie oznacza "tacę z jedzeniem" albo "tacę obiadową". Mâm cơm to podstawowy sposób podawania jedzenia w zwykłym wietnamskim domu.

Na typowy mâm cơm składa się kilka rodzajów dań, które je się wspólnie. Najczęściej są to gotowany ryż jako podstawa każdego posiłku, zupa, danie mięsne albo rybne (duszone mięso lub ryba), dodatek warzywny, a często też marynowane warzywa czy inne drobne dodatki.

Poszczególne dania trafiają do mniejszych misek albo na talerze i lądują na środku stołu. Każdy domownik nakłada sobie ze wspólnych półmisków do własnej miski z ryżem i wszyscy jedzą jednocześnie.

Mâm cơm ma w wietnamskiej kulturze silny wymiar symboliczny, bo oznacza spotkanie rodziny i dzielenie się jedzeniem. W tradycyjnym ujęciu jest też wyrazem troski i szacunku między domownikami. Przy uroczystych okazjach albo rodzinnych spotkaniach mâm cơm bywa bogatszy i obejmuje więcej dań.

Właśnie na sposobie jedzenia mâm cơm opiera się restauracja Rice Field.
Do restauracji wybrałem się z najbliższymi przyjaciółmi, których znam od 2001 roku. To oni byli moimi pierwszymi kolegami po przyjeździe do Pragi na studia - los przydzielił nam wspólny pokój w akademiku i cieszę się, że nasza przyjaźń przetrwała.

Wspólnie spróbowaliśmy chrupiącego boczku z ryżem (380 CZK/15,20 EUR w zestawie), udek i piersi z kaczki z galangalem (380 CZK/15,20 EUR w zestawie), zupy z mielonym mięsem, podsmażanej cukinii, marynowanego bakłażana, sałatki z mango i krewetkami (190 CZK/7,60 EUR) oraz kalmara w sosie mango (200 CZK/8 EUR). Nie zabrakło oczywiście ryżu. Do picia wybrałem napój ze smoczego owocu z mango (115 CZK/4,60 EUR).
Gwiazdą wieczoru na naszym stole była sałatka z mango i krewetkami, która okazała się znakomita i wszyscy zgodziliśmy się, że chętnie zjedlibyśmy ją jeszcze raz. Świetne były też zupa z mielonym mięsem i kalmar, a marynowany bakłażan zniknął z miski błyskawicznie - szkoda, że porcja nie była większa. Kaczka i boczek nie do końca przypadły mi do gustu, ale przyjaciele je chwalili, więc to raczej kwestia moich upodobań, być może wyrobionych podczas częstych wizyt na targowisku Sapa Praha. Napój ze smoczego owocu z mango w upalny letni wieczór świetnie orzeźwiał, a cena była naprawdę przyzwoita.
Obsługa w restauracji Rice Field jest bardzo szybka i życzliwa, chętnie też wszystko wyjaśni. Zapłacić można też kartą.
Jeśli kochasz wietnamską kuchnię, a praska Sapa jest dla Ciebie trudno dostępna, albo wolisz jeść w nieco lepszych warunkach, wietnamska restauracja Rice Field to miejsce warte odwiedzenia.
Smacznego!
Rice Field