Przejdź do treści

Kraje
Dokąd dalej? O mnie Kontakt Newsletter

Ojja: pikantna tunezyjska potrawa z pomidorów

Dan Špaňhel Tunezja Zaktualizowano Brak komentarzy

Ojja (عجة) to tradycyjna tunezyjska potrawa z jajek, pomidorów, papryki i innych składników. Ojję często przyrządza się na głębokich patelniach i podaje z miejscowym pieczywem, którym wygarnia się sos z patelni.

Ojja: typowa tunezyjska potrawa z pomidorów, papryki i jajek. Tutaj w wersji z jagnięcymi kiełbaskami merguez.
Ojja: typowa tunezyjska potrawa z pomidorów, papryki i jajek. Tutaj w wersji z jagnięcymi kiełbaskami merguez.

Podstawowe składniki ojji to jajka, pomidory, papryka, cebula i oczywiście harissa (tunezyjska ostra pasta z papryki). Czasem dodaje się jeszcze kiełbaski merguez, owoce morza albo pulpeciki. Przygotowanie ojji jest dość proste. Najpierw na oleju podsmaża się cebulę i czosnek, potem dodaje się pokrojone w kostkę pomidory i paprykę. Całość dusi się, aż warzywa zmiękną. Następnie dodaje się harissę i ewentualnie kolejne przyprawy. Na koniec wbija się na patelnię jajka i ścina się je tylko tyle, żeby żółtka pozostały płynne. Ojję podaje się gorącą, posypaną świeżą natką pietruszki, a do tego świeża bagietka albo chleb khobz.

Ojja a szakszuka

Ojja trochę przypomina szakszukę. Choć obie potrawy mają podobną bazę - sos pomidorowy i jajka - są między nimi istotne różnice. Ojja jest wyraźnie ostrzejsza dzięki harissie, szakszuka wychodzi łagodniejsza i mniej przyprawiona. W szakszuce nie ma mięsa, które w ojji może się pojawić. Różni się też sposób podania - szakszukę podaje się wprost na patelni, na której się smażyła, a ojję je się klasycznie z talerza.

Ojja jest w Tunezji tak popularna, że znajdziesz tam bistra wyspecjalizowane wyłącznie w tej jednej potrawie. Dla mnie ojja też należy do najlepszych tunezyjskich potraw. Ojja ze zdjęcia powyżej pochodzi z małego bistra w wiosce Sidi Bu Said, wersja z jagnięcymi kiełbaskami merguez kosztowała 16,500 TND (5,20 EUR).

Smacznego!

Dan Špaňhel

Dan Špaňhel

Jestem Dan. Piszę tylko o tym, czego sam spróbowałem - od ulicznego straganu po gwiazdkę Michelin. Dla jedzenia zjeździłem pół świata i spróbowałem wszystkiego, co możliwe - i niemożliwe.

O mnie Kontakt

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.