Przejdź do treści

Kraje
Dokąd dalej? O mnie Kontakt Newsletter

Strada delle Orecchiette: uliczka w Bari, przy której kobiety wyrabiają makaron

Dan Špaňhel Włochy Zaktualizowano Brak komentarzy

Na mapie Bari żadnej Strada delle Orecchiette nie znajdziesz. Istnieje tylko w przewodnikach i na Instagramie. A i tak co przedpołudnie trafia na nią każdy, kto od zamku skręci w stare miasto: kobiety siedzą w progu albo w kuchni widocznej z ulicy, ciągną nożem kawałki ciasta po deseczce, przekręcają je na palcu i gotowe uszka układają na drewnianych stojakach przed drzwiami. Gawędzą przy tym żywo między sobą i uśmiechają się do ciekawskich, którzy zatrzymują się przy stojakach.

Strada delle Orecchiette to potoczna nazwa uliczki Strada Arco Basso w Bari Vecchia, gdzie miejscowe kobiety przed własnymi domami wyrabiają i od razu sprzedają świeże orecchiette, makaronowe uszka z pszenicy durum i wody, najsłynniejszy wkład Apulii do kuchni włoskiej. Oferta na stojakach jest jednak szersza, niż obiecuje nazwa.

Strada delle Orecchiette: suszenie świeżych uszek.
Strada delle Orecchiette: suszenie świeżych uszek.

Uliczka, która nazwę wzięła od szewców

Oficjalnie uliczka wzięła nazwę od niskiego łuku, którym wchodzi się do niej od Castello Svevo, a jeszcze wcześniej nazywano ją strada degli zoccolari, uliczka wytwórców drewniaków, bo przesiadywali tu szewcy. Nazwy od makaronu nie nadał jej żaden urząd, tylko turyści, a sam makaron wziął nazwę od uszu: orecchiette to zdrobnienie od orecchio, dosłownie uszka. Same uszka to danie lokalne, należą do Bari i Apulii, choć dziś Barilla sprzedaje je w każdym włoskim supermarkecie. Południe Włoch ma całą rodzinę makaronów formowanych palcem: w Basilicacie robi się podłużniejsze strascinati, w Molise cavatelli z podłużnym rowkiem zamiast wgłębienia, a na Sardynii prążkowane malloreddus, których nie formuje się kciukiem, tylko przeciąga po wiklinowym koszyku. Nie wiem jednak o żadnej innej ulicy, na której któryś z nich powstawałby publicznie, wprost na chodniku.

Strada delle Orecchiette: sprzedaż przy drzwiach domu w Bari Vecchia.
Strada delle Orecchiette: sprzedaż przy drzwiach domu w Bari Vecchia.

Kto był na Arco Basso pierwszy

O pochodzenie uszek spierają się dwie legendy: według jednej przywieźli je do Apulii w średniowieczu Andegawenowie z Prowansji, według drugiej powstały w pobliskim Sannicandro di Bari, w tamtejszej gminie żydowskiej, jako "uszy Hamana". Udowodnić nie da się żadnej. Jedyny pewny ślad leży w archiwum bazyliki św. Mikołaja: dokument, w którym mistrz wyrabiający makaron zapisuje sztukę robienia uszek swojej córce jako posag, a włoskie strony nie zgadzają się nawet co do tego, czy pochodzi z roku 1500, czy 1596, co o wiarygodności legend mówi wszystko. Samej uliczki nikt nie datuje; najstarsza z kobiet, Franca Fiore, twierdzi o sobie, że to ona pierwsza sprzedawała tu uszka, a jej córka Nunzia Caputo jest dziś najbardziej znaną twarzą ulicy: reprezentowała Bari w Nowym Jorku, a w 2022 roku przyjechał tu z kamerą Stanley Tucci, żeby nakręcić odcinek swojego serialu o włoskim jedzeniu. Bywało to zresztą zajęcie niedzielne. Codzienną pracą stała się dopiero wraz z turystami, których w dzielnicy liczącej niecałe sześć tysięcy mieszkańców i blisko dziewięćset pensjonatów nie brakuje.

Strada delle Orecchiette: stoliki do suszenia w wąskiej uliczce.
Strada delle Orecchiette: stoliki do suszenia w wąskiej uliczce.

Semola, gorąca woda i dwa palce wskazujące

Ciasto jest ubogie jak cała kuchnia południa: semola z pszenicy durum, gorąca woda i sól, żadnego jajka. Cała sztuka tkwi w rękach: nóż odcina kawałek z wałeczka, pociągnięcie po deseczce go spłaszcza, a palec przekręca go na drugą stronę, tak że powstaje miseczka o szorstkiej powierzchni, która trzyma sos lepiej niż jakikolwiek kształt z maszyny. Gotowe uszka sypie się na drewniane ramy zwane telaio i suszy na powietrzu wprost w uliczce, jak u nas w Czechach grzyby na sicie na parapecie, tylko że z publicznością. Obok uszek w trzech wielkościach leżą tu też cavatelli, chrupiące kółka taralli, słodkie cartellate i nowsze kolorowe warianty ciasta ze szpinakiem albo atramentem z sepii.

Uliczka żyje przed południem, mniej więcej od ósmej do dwunastej, każdego dnia w roku; niedzielna klasyka Bari to uszka z cime di rapa, gorzkimi liśćmi z rodziny kapustnych, anchois, czosnkiem i chili.

Patrz jednak na ręce, nie tylko na torebki: w lutym 2025 roku prokuratura w Bari zaczęła badać podejrzenie, że przy stojakach sprzedaje się jako domowe także uszka przemysłowe, cztery sprzedawczynie dostały grzywnę w wysokości 5 000 EUR, a miasto ustaliło w czerwcu zasady: formować przed klientami wolno, sprzedawać paczkowany makaron z fabryki nie. Kto chce mieć pewność, kupuje to, co powstaje na jego oczach.

Strada delle Orecchiette: widok w głąb uliczki w Bari Vecchia.
Strada delle Orecchiette: widok w głąb uliczki w Bari Vecchia.

Przedpołudnie na Arco Basso

Na uliczkę przyszedłem przed południem od zamku jak większość ciekawskich i jednym z nich zostałem: przeszedłem ją całą, zajrzałem do kuchni widocznych z ulicy, i nic nie kupiłem. Świeży makaron, który trzeba ugotować jeszcze tego samego wieczoru, to dla człowieka z plecakiem i bez kuchenki kiepska pamiątka. Cena była niska, tak niska, że jej nie zapamiętałem. Kto ma kuchenkę tam, gdzie nocuje, niech uszka kupi, a do tego dorzuci z piekarni focaccię barese; kto nie ma, niech pójdzie jak ja kilkaset metrów dalej do Antica Gelateria Gentile na lody. Bari Vecchia do końca lat dziewięćdziesiątych uchodziła za jedną z najniebezpieczniejszych części miasta. Dziś nie da się jej ominąć, bo stoisz w kolejce do zdjęcia przed cudzą kuchnią. A kobiety przy stojakach robią to, co robiły zawsze: otwierają drzwi, wynoszą stojaki i uśmiechają się do kolejnej porcji ciekawskich.

Strada delle Orecchiette

Dan Špaňhel

Dan Špaňhel

Jestem Dan. Piszę tylko o tym, czego sam spróbowałem - od ulicznego straganu po gwiazdkę Michelin. Dla jedzenia zjeździłem pół świata i spróbowałem wszystkiego, co możliwe - i niemożliwe.

O mnie Kontakt

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.