Przejdź do treści

Kraje
Dokąd dalej? O mnie Kontakt Newsletter

Bar winny Champagneria: szampan i cava w praskiej uliczce jak z powieści przygodowej

Dan Špaňhel Czechy Zaktualizowano Brak komentarzy

Na jarmark bożonarodzeniowy na Rynku Staromiejskim chodzę co roku - i co roku mijam tam budki z grzanym winem, którego smak określiłbym dyplomatycznie jako mierny. Mój pewniak stoi kilkaset metrów dalej, w uliczce, której większość przechodniów w ogóle nie zauważa.

Champagneria to mały bar winny z szampanem, cavą i innymi winami musującymi, w uliczce Průchodní na praskim Starym Mieście - a w adwencie także miejsce, w którym nalewa się grzane wino niemające nic wspólnego z konkurencją z jarmarcznych budek.

Champagneria: wejście do baru winnego w praskiej uliczce.
Champagneria: wejście do baru winnego w praskiej uliczce.

Nazwa obiecuje Francję, rodowód pochodzi z Barcelony

Champagneria brzmi z francuska tylko do chwili, w której spojrzysz na końcówkę. Końcówka -ería jest hiszpańska: cervecería to piwiarnia, pastelería cukiernia, a champañería - po katalońsku xampanyeria - lokal, w którym nalewa się wino musujące.

Champagneria: adwentowe dekoracje na barowej ladzie.
Champagneria: adwentowe dekoracje na barowej ladzie.

Cava, szampan i spór o nazwę

Szampanem może nazywać się wyłącznie wino z francuskiej Szampanii. Katalońska cava powstaje jednak tą samą metodą tradycyjną - wtórna fermentacja zachodzi bezpośrednio w butelce, a wino leży potem miesiącami na osadzie drożdżowym - a mimo to nazwy szampana nosić nie może. W cenie szampana płaci się więc w dużej mierze za chronioną nazwę, a nie za inne rzemiosło. Kto zamawia według smaku, a nie według etykiety, tylko na tym zyskuje. Dokładnie na tym opiera się Champagneria: sommelier sprowadza tu katalońskie cavy i alzackie crémanty, a oferta wciąż się rozrasta - obok bąbelków znajdziesz tu dziś także wina spokojne i naturalne, a od września do lutego ostrygi.

Champagneria: barowa lada i witryna z butelkami wina.
Champagneria: barowa lada i witryna z butelkami wina.

Jak się pije w Champagnerii

Lokal jest czynny dopiero od czwartej po południu - Champagneria nie startuje w wyścigu o gości na lunch, od razu stawia na wieczór. Zamówisz kieliszek albo całą butelkę; podczas moich wizyt ceny butelek zaczynały się mniej więcej od 500 CZK (20 EUR). Wnętrze jest małe i bywa pełne - miejsce lepiej zarezerwuj z wyprzedzeniem, zwłaszcza gdy do wina dołącza akurat wystawa, degustacja albo muzyka na żywo; Champagneria jest bowiem jednocześnie małą galerią. Wyposażenie ma swoje lata i zawsze wydawało mi się sympatyczne, łącznie z logistyką małego lokalu: w jednej sali butelki chłodzą się w witrynach na wino, w drugiej gości dogrzewają gazowe promienniki w rogach. Obsługa jest miła, szybka i widać po niej, że praca sprawia jej przyjemność - poznasz to choćby po origami złożonym na szklanym kloszu. Dogadasz się po angielsku i zapłacisz kartą.

Champagneria: grzane wino z cynamonem i cytrusem.
Champagneria: grzane wino z cynamonem i cytrusem.

Grzane wino ze szlifowanej szklanki

Do Champagnerii wracam regularnie w okolicach świąt, po drodze na jarmark. Wejście w bocznej uliczce łatwo przeoczyć - Průchodní wygląda, jakby wyjęto ją z przygodowych opowieści Jaroslava Foglara o labiryncie starych uliczek, wraz z tym zakrętem w połowie. W środku dostaję 0,2 litra grzanego wina z czerwonego w szlifowanej szklance za 85 CZK (3,40 EUR), z cynamonem i plasterkiem cytrusa na powierzchni. To grzane wino jest porządne, smakuje winem i przyprawami, a nie cukrem - żadnego pokrewieństwa z tym miernym płynem, który kilkaset metrów dalej nalewa się do kubków. Kiedy się śpieszysz, chętnie naleją je na wynos; szlifowana szklanka jest jednak nieodłącznym elementem rytuału. Bar pełen szampana, cavy i crémantów - a ja ostatnio, niestety, przychodzę tu właśnie tylko po grzane wino. Bo porządnego grzanego wina na samym praskim jarmarku bożonarodzeniowym nie kupisz.

Champagneria

Dan Špaňhel

Dan Špaňhel

Jestem Dan. Piszę tylko o tym, czego sam spróbowałem - od ulicznego straganu po gwiazdkę Michelin. Dla jedzenia zjeździłem pół świata i spróbowałem wszystkiego, co możliwe - i niemożliwe.

O mnie Kontakt

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.