Przejdź do treści

Kraje
Dokąd dalej? O mnie Kontakt Newsletter

Gosh-e fil & doogh: typowy specjał z Isfahanu

Dan Špaňhel Iran Zaktualizowano Brak komentarzy

Gosh-e fil & doogh to tradycyjne połączenie słodkiego deseru gosh-e fil i kwaśnego napoju doogh, charakterystyczne dla Isfahanu. Połączenie to znane jest w całym Iranie, ale najmocniej kojarzy się właśnie z Isfahanem, gdzie jest jednym z najbardziej charakterystycznych lokalnych przysmaków.

Gosh-e fil & doogh: specjał Isfahanu łączący słodkie z kwaśnym.
Gosh-e fil & doogh: specjał Isfahanu łączący słodkie z kwaśnym.

Gosh-e fil (گوش فیل), dosłownie "słoniowe uszy", to tradycyjny irański deser ze smażonego ciasta. Nazwę zawdzięcza charakterystycznemu wyglądowi, który podobno przypomina wielkie słoniowe uszy. (Szczerze? Ja w tym deserze uszu za bardzo nie widzę 😁).

Przygotowuje się go z prostego ciasta, a po usmażeniu nasącza się go słodkim syropem, doprawianym tradycyjnie wodą różaną, szafranem albo kardamonem. Gosh-e fil jest z wierzchu delikatnie chrupiący, w środku lekki i puszysty, w smaku wyraźnie słodki.

Doogh (دوغ) to tradycyjny irański napój z jogurtu, wody i soli. Doprawia się go suszoną miętą. Doogh uchodzi w Iranie za napój narodowy.

Połączenie słodkiego deseru gosh-e fil ze słonym napojem doogh na pierwszy rzut oka wydaje się dziwne. W Isfahanie ten nietypowy duet cieszy się jednak dużą popularnością i wpisuje się w miejscowe tradycje kulinarne.

Chodzi o równowagę smaków; wyraźną słodycz gosh-e fil idealnie dopełnia słony i kwaśny doogh. Napój jednocześnie przełamuje słodycz i ułatwia trawienie smażonego deseru.

O popularności tego połączenia w Isfahanie świadczy ogromna misa świeżo usmażonych gosh-e fil.
O popularności tego połączenia w Isfahanie świadczy ogromna misa świeżo usmażonych gosh-e fil.
I ogromny pojemnik ze stali nierdzewnej, z którego nalewa się doogh.
I ogromny pojemnik ze stali nierdzewnej, z którego nalewa się doogh.

Nie przepadam za smażonymi słodyczami nasączanymi syropem cukrowym, ale nie odmówiłem sobie jednej porcji tego ciekawego połączenia. W wyspecjalizowanym bistro zapłaciłem za nią 400 000 IRR (0,45 EUR) - patrz Gdzie zjeść w Isfahanie.

Smacznego!

Dan Špaňhel

Dan Špaňhel

Jestem Dan. Piszę tylko o tym, czego sam spróbowałem - od ulicznego straganu po gwiazdkę Michelin. Dla jedzenia zjeździłem pół świata i spróbowałem wszystkiego, co możliwe - i niemożliwe.

O mnie Kontakt

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.