Przejdź do treści

Kraje
Dokąd dalej? O mnie Kontakt Newsletter

Restauracja Dejvická 34, Praga: menu lunchowe i pojedynek u Pohlreicha

Dan Špaňhel Czechy Zaktualizowano Brak komentarzy

Miesiąc wcześniej wróciłem z Matery i wciąż mi jej brakowało - co dziwne, nie jaskiniowych domów, tylko jedzenia. A przecież najkrótsza droga z powrotem do Włoch wcale nie prowadzi na lotnisko; z mojej perspektywy to zaledwie kilka przystanków metrem.

Dejvická 34 to włoska restauracja w Pradze, która od jesieni 2021 roku ma michelinowskie wyróżnienie Bib Gourmand, a w dni powszednie serwuje menu lunchowe.

Znałem ją z pierwszej wizyty, kiedy obsługiwał mnie sam szef kuchni Tomáš Černý, który przyszedł prosto od kuchni. Nie miałem jednak pojęcia, że idę na lunch do restauracji, która następnego wieczoru pojawi się w telewizji.

Opalany łosoś z velouté rabarbarowym: podsmażony łosoś w różowym sosie z truskawkami.
Opalany łosoś z velouté rabarbarowym: podsmażony łosoś w różowym sosie z truskawkami.

Łosoś z rabarbarem, żabnica w szynce

Menu lunchowe miało trzy dania i zaczęło się od przystawki o nazwie długiej jak całe zdanie: opalany łosoś z velouté rabarbarowym, esencją z Gin Mare i świeżymi truskawkami. Velouté to jeden z klasycznych sosów francuskich - bulion zagęszczony jasną zasmażką do jedwabistej gładkości - a rabarbar dodał mu kwaśności, której tłustsza ryba potrzebuje. Rabarbar z truskawkami, duet znany raczej z ciast, przeniósł się tutaj do słonego sosu - i wyszło z tego świetne połączenie. Łosoś został z wierzchu ledwie muśnięty ogniem, a esencja z Gin Mare, śródziemnomorskiego ginu destylowanego z oliwkami, rozmarynem i tymiankiem, dodała zapachu wybrzeża. Danie świetnie smakowało i pięknie wyglądało.

Danie główne przeniosło rzymską klasykę na rybę. Saltimbocca - dosłownie "wskocz do ust" - to we Włoszech cienki plaster cielęciny z prosciutto i szałwią; w restauracji Dejvická 34 rolę cielęciny przejęła żabnica. Połączenie zwartej ryby, suszonej szynki i szałwii było doskonałe, a pod spodem leżało kremowe kroupoto, czyli risotto, w którym ryż zastąpiono pęczakiem. Kawałki pomidorów przyjemnie je odświeżały. Mała dygresja językowa: o tym, czy poprawnie pisze się krupoto, czy kroupoto, musiał rozstrzygnąć Instytut Języka Czeskiego Czeskiej Akademii Nauk. Dopuszcza obie formy - najważniejsze, że nikomu nie brakuje ryżu.

Żabnica à la saltimbocca: filet rybny w szynce na pomidorowym kroupoto.
Żabnica à la saltimbocca: filet rybny w szynce na pomidorowym kroupoto.

Deser był małą architekturą: mus z gorzkiej czekolady ukryty w środku pierścienia z cienkiej czekolady, a pod wianuszkiem kompot śliwkowy z amaretto. Wizualnie przepiękny deser o doskonałym smaku. Kto kiedykolwiek próbował temperować czekoladę w domu, ten wie, że cienki wianuszek, który trzyma kształt, to kawał kucharskiego rzemiosła.

Mus czekoladowy: pierścień z gorzkiej czekolady z wiśniami i miętą.
Mus czekoladowy: pierścień z gorzkiej czekolady z wiśniami i miętą.

Dzień przed werdyktem Pohlreicha

Tamten tydzień był wyjątkowy za sprawą telewizji. Dejvická 34 zgłosiła się do Pojedynku restauracji Zdeňka Pohlreicha - programu TV Nova opartego na brytyjskim formacie, w którym dwanaście lokali o tym samym profilu kuchni mierzy się w parach. We włoskiej rundzie trafiła na restaurację Di Nuovo z Horních Jirčan; ja jadłem lunch dzień przed emisją odcinka. Dejvická 34 wygrała, a Zdeněk Pohlreich docenił, że na talerzach widać, z kim szef kuchni gotował. Pikanterii dodaje fakt, że sam Pohlreich ma włoską restaurację Divinis, również z wyróżnieniem Bib Gourmand - włoską rundę rozstrzygał więc człowiek, który w Pradze gotuje w konkurencyjnym lokalu. To raczej dodało werdyktowi wagi.

Restauracja Dejvická 34: nowoczesne wnętrze z dwoma poziomami sali.
Restauracja Dejvická 34: nowoczesne wnętrze z dwoma poziomami sali.

Rachunek w porównaniu z pierwszą wizytą

Trzy dania kosztowały 699 CZK (28 EUR), danie główne z deserem 599 CZK (24 EUR), a samo danie główne 479 CZK (19,20 EUR). W porównaniu z pierwszą wizytą Dejvická 34 zażyczyła sobie zauważalnie więcej - a mnie przy płaceniu zupełnie to nie przeszkadzało. Menu lunchowe podrożało, ale poziom kuchni poszedł moim zdaniem w górę jeszcze bardziej; wychodziłem dosłownie zachwycony.

Dejvická 34

Dan Špaňhel

Dan Špaňhel

Jestem Dan. Piszę tylko o tym, czego sam spróbowałem - od ulicznego straganu po gwiazdkę Michelin. Dla jedzenia zjeździłem pół świata i spróbowałem wszystkiego, co możliwe - i niemożliwe.

O mnie Kontakt

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.