Restauracja V Zátiší, Praga (3): menu lunchowe
Po niespełna roku z przyjemnością wróciłem do mojej ulubionej restauracji V Zátiší na lunch. Między pierwszą a drugą lokal był pełen gości, którzy - sądząc po strojach - najprawdopodobniej przyszli tu na "business lunch". Jeśli nie przepadasz za krawatami i marynarkami, i tak śmiało tu wejdź.

Na przystawkę wybrałem gęsi kaldoun, jedną z tradycyjnych czeskich zup. Kaldoun rozsławiła już Magdalena Dobromila Rettigová. To zupa z drobiowych podrobów i okrawków (wątróbki, serca, szyi czy skrzydeł); dawniej gotowano ją przy okazji gęsi świętomarcińskiej, żeby nic ze zwierzęcia się nie zmarnowało. Typowa przyprawa do kaldounu to gałka muszkatołowa. Zupę podano z marchewką i pietruszką pokrojonymi w cienkie paski; smakowała znakomicie.

Jako danie główne podano gęsią pierś i konfitowane udo, krem z czerwonej kapusty, farsz truflowy i esencjonalny sos z pieczeni. Uwielbiam smak trufli i farszu dosłownie nie mogłem się najeść. Pierś przyrządzono krótko na patelni, udo natomiast było wolno pieczone i już bez kości.

Na deser podano mus czekoladowy z flambirowanym marshmallow, suszoną pomarańczę i świeże jeżyny. Smak deseru w niczym nie ustępował bardzo ładnemu food stylingowi.
Na lunch do restauracji V Zátiší można wpaść w każdy dzień powszedni, trzydaniowe menu kosztuje 595 CZK (24 EUR), a przy przystawkach i daniach głównych masz do wyboru dwie opcje. Mimo podwyżki o 100 CZK (4 EUR) to moim zdaniem wciąż świetny stosunek jakości do ceny: jedzenie smakuje wyśmienicie, obsługa jest bez zarzutu, a wnętrza w centrum Pragi przytulne. Restauracja znalazła się w czeskiej selekcji przewodnika Michelin. Radzę zarezerwować stolik z wyprzedzeniem.
Jeśli nie znasz restauracji V Zátiší, niech Twoja pierwsza wizyta wypadnie właśnie na taki bardziej uroczysty lunch.
Smacznego!
V Zátiší