Przejdź do treści

Kraje
Dokąd dalej? O mnie Kontakt Newsletter

Najlepsze restauracje w Sapie

Dan Špaňhel Czechy Zaktualizowano Brak komentarzy

Do praskiej Sapy zacząłem jeździć mniej więcej wtedy, gdy Czechy wchodziły do Unii Europejskiej. Unia zdążyła od tego czasu i się rozrosnąć, i skurczyć, a moje przywiązanie do targowiska tylko rosło: od ponad dwudziestu lat przyjeżdżam tu po wietnamskie jedzenie i na zakupy spożywcze, a kilka lokali mam sprawdzonych tak, że trafiłbym do nich z zamkniętymi oczami.

To mój osobisty ranking najlepszych restauracji i bistro na targowisku Sapa, ułożony na podstawie własnych doświadczeń. Czym Sapa właściwie jest, kiedy tu przyjechać i dlaczego warto mieć w kieszeni gotówkę, wyjaśnia osobny przewodnik; tutaj chodzi wyłącznie o jedzenie.

Hải Hà: bún chả z grilla na węglu drzewnym.
Hải Hà: bún chả z grilla na węglu drzewnym.

Bún chả w Hải Hà

Gdyby ranking miał tylko jedną pozycję, byłaby to właśnie ta. Grill na węglu drzewnym stoi tuż przed wejściem, a bún chả - grillowany boczek z makaronem ryżowym, ziołami i ciepłym słodko-kwaśnym sosem - uchodzi tu za najlepsze w Pradze. Przystanek przy grillu to nieodłączny element niemal każdej mojej wizyty w Sapie; przed bistro często stoi kolejka, ale posuwa się szybko. A kto zna bún chả już na wylot, niech z krótkiej karty spróbuje też bún bò Nam Bộ z marynowaną wołowiną.

Roladki ryżowe na piętrze: Bánh cuốn Phương Phượng

Pierwsze bistro, w jakim w ogóle jadłem w Sapie - pokazały mi je wtedy dziewczyny z projektu Viet Food Friends i dobrze wiedziały dlaczego. Lokal mieści się na pierwszym piętrze, schowany tak, że bez podpowiedzi go miniesz, i podaje jedną jedyną rzecz: roladki ryżowe bánh cuốn z nadzieniem z mięsa i grzybów. Jedna porcja spokojnie nasyci dwie osoby, więc biorę roladki jako przystawkę na drogę przez targowisko. Jeśli się spieszysz, zapakują Ci je na wynos razem z sosem.

Bánh cuốn Phương Phượng: roladki ryżowe posypane smażoną szalotką.
Bánh cuốn Phương Phượng: roladki ryżowe posypane smażoną szalotką.

Zupa z karpia w Bún Cá Hải Phòng

Zupy phở gotuję sobie w domu, ale karpiowa bún cá to zupełnie inna liga: rybny bulion z koperkiem, podsmażone kawałki karpia i miseczka kapusty z ziołami do dosypania. Na taką robotę nie mam w domu ani sprzętu, ani cierpliwości, więc zostawiam to lokalowi, który zupę z karpia gotuje od ponad dwudziestu lat.

Bún Cá Hải Phòng: zupa z podsmażonymi plastrami ryby i makaronem ryżowym.
Bún Cá Hải Phòng: zupa z podsmażonymi plastrami ryby i makaronem ryżowym.

Grillowana kaczka w Dũng Liên

Jedyny lokal z rankingu, o którym na razie nie napisałem osobnego artykułu. Dũng Liên to duża restauracja jak na warunki Sapy, a i tak bywa wypełniona po brzegi - chwilę poczekasz, ale miejsce znajdziesz zawsze. Szyld nad wejściem zapowiada "specjalne wietnamskie mięso z kaczki" od razu też po czesku i dokładnie to dostajesz w środku: grillowana kaczka z bulionem, makaronem ryżowym i świeżymi ziołami, moim zdaniem najlepsza kaczka w Sapie. Mięso zostaje soczyste, skóra ma po grillu ciemne, słone brzegi, a bulion z makaronem zamienia talerz w pełnoprawny obiad. Dla niej odpuszczam czasem nawet swoje sprawdzone przystanki - i jeszcze nigdy tego nie żałowałem.

Dũng Liên: szyld bistro słynącego z grillowanej kaczki.
Dũng Liên: szyld bistro słynącego z grillowanej kaczki.

Dũng Liên Restaurant

Dokąd dalej: desery, kawa i duże zakupy

Na czterech lokalach Sapa się nie kończy. Po zupę krabową bún riêu cua chodzę do bistro Sành Quán przy niewielkiej świątyni buddyjskiej, po karmelizowany boczek z ryżem kleistym do budki Lán Dê - Xôi Chè na samym końcu, a desery chè we wszystkich kolorach sprzedaje Chè Sài Gòn tuż obok. Po kawę chodzę na piętro: Hippo Café pali własne ziarna, a tamtejszą kawę jajeczną zostawiam sobie na sam koniec. Każdą wizytę tradycyjnie kończę wielkimi zakupami azjatyckiej żywności w Tamda Foods - co przywożę do domu, opisuje trzyczęściowy cykl Co kupić w Sapie.

Kto jedzie do Sapy pierwszy raz, niech zacznie przy grillu Hải Hà, dalej idzie za apetytem, a przed wyjazdem przejrzy przewodnik po targowisku - kiedy przyjechać, jak się nie zgubić i dlaczego mieć w kieszeni gotówkę. Mój ranking przez te wszystkie lata prawie się nie zmienił.

Dan Špaňhel

Dan Špaňhel

Jestem Dan. Piszę tylko o tym, czego sam spróbowałem - od ulicznego straganu po gwiazdkę Michelin. Dla jedzenia zjeździłem pół świata i spróbowałem wszystkiego, co możliwe - i niemożliwe.

O mnie Kontakt

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.