Pomysły na jedzenie z całego świata | strona 3 z 66
Oreovki: bałkańskie ciasteczka z orzechów włoskich
Oreovki, znane też jako orasnici, to ciasteczka, w których nie ma nic poza orzechami włoskimi, jajkami i cukrem - mąki ani masła tu nie szukaj. Małe podkówki z mielonej masy orzechowej obtacza się w grubo posiekanych orzechach i powoli suszy, dzięki czemu mają chrupiącą skorupkę i miękki środek. Znają je w całej byłej Jugosławii i w Bułgarii - to nie macedoński wynalazek.
Lepinja: bałkański chleb drożdżowy do kebapi
Lepinja to okrągły płaski chleb z ciasta drożdżowego, który w Macedonii Północnej podaje się na ciepło do kebapi i innego mięsa z grilla. Nazwa funkcjonuje w Macedonii i w Serbii, ale sam chleb należy do całych Bałkanów: w Bośni nazywa się go somun, w Turcji najbliżej mu do świątecznego ramazan pidesi. W kebapčilnicach leży w stosach na ladzie i nikt go nie zamawia - przychodzi sam.
Co przywieźć z Macedonii Północnej?
Z Macedonii Północnej przywożę przede wszystkim sery: owczy kaškaval z Trnicy pod Korabem, twardy i słony bity ser bieno sirenje, mieszany mešano sirenje oraz kozi ser z okolic Bitoli. Do tego pikantny ajvar, który jednak może jechać tylko w bagażu rejestrowanym, i czekolady od skopijskiej Evropy, których miętowe Minti były największą niespodzianką całych zakupów.
Bieno sirenje: macedoński bity ser z regionu Mariovo
Bieno sirenje to "bity ser" z Macedonii Północnej: skrzep serowy ugniata się i ubija ręcznie, bochenki schną na słońcu, a potem dojrzewają w mocnej solance. Powstał w górzystym regionie Mariovo koło Prilepu, a legenda mówi, że jako ser, którym nie mieli się interesować poborcy podatkowi. Dziś robi się go także z mleka krowiego. Sprzedawany jest pakowany próżniowo, więc możesz go przywieźć do domu.
Tetovski grav: duża biała fasola z Połogu
Tetovski grav to duża biała fasola z regionu Połog pod Szar Płaniną, odmiana, na której stoi macedońskie danie narodowe tavče gravče. Po ugotowaniu trzyma kształt, skórka zostaje na ziarnie, tyle że plantatorów ubywa, a tani import sprzedaje się na targowiskach pod tetowską nazwą. Dlaczego w Macedonii mówi się o niej tak dużo i jak kupić ją na pamiątkę, żeby nie przywieźć do domu fasoli egipskiej.
Zelen pazar: skopijskie targowisko na co dzień
Na Zelen pazar Skopje przychodzi na codzienne zakupy: targowisko przy bulwarze Koczo Racina zaopatruje dzielnice wokół centrum, a turyści trafiają tu tylko od czasu do czasu. Pod wiatami sprzedaje się warzywa, owoce, kajmak, fasolę i słodycze na wagę, a na chodniku dokoła siedzą zielarze z herbatą górską i kwiatem czarnego bzu na kartonach. Nazwa oznacza po prostu zielony targ. Taki sam typ targowiska spotkasz na całych Bałkanach.
Piwo macedońskie: Skopsko i Zlaten Dab w kraju wina i rakii
Piwo macedońskie to w praktyce dwie marki: Skopsko ze stolicy i Zlaten Dab z Prilepu, jasne lagery o mocy około 4,5% alkoholu. Skopsko ma dwie trzecie rynku; firmę, która je warzy, założyli w 1922 roku Czesi, dziś należy do Heinekena i Coca-Coli. Statystyki jednak mówią, że w kraju wina i rakii to właśnie piwo jest alkoholem numer jeden.
Gazoza: legendarny macedoński napój gazowany o smaku gruszki
Gazoza to słodki napój gazowany o smaku gruszki i złocistej barwie, który rozlewa Prilepska pivarnica, browar założony w 1924 roku. We Włoszech, Grecji i Turcji słowo to oznacza po prostu wodę gazowaną - gruszkę dodali do niej tylko Macedończycy. To najlepiej sprzedający się rodzimy napój bezalkoholowy w Macedonii Północnej, pije się go lodowaty, prosto z butelki.
Cockta: napój z dzikiej róży z byłej Jugosławii
Cockta to napój gazowany z dzikiej róży, cytryny i jedenastu ziół, bez kofeiny, który powstał w latach pięćdziesiątych jako jugosłowiańska odpowiedź na niedostępną Coca-Colę. Kolorem przypomina colę, ale smakiem ma z nią niewiele wspólnego. Dziś pije się ją w całej byłej Jugosławii, a w Macedonii Północnej znajdziesz ją w każdym większym supermarkecie obok rodzimej gazozy.
Pelisterka: macedońska woda mineralna spod Pelisteru
Pelisterka to najbardziej znana macedońska woda mineralna: naturalnie gazowana, o niskiej mineralizacji, rozlewana z odwiertów pod pasmem Pelister koło Bitoli. Nazwę wyłoniono kiedyś w publicznej ankiecie, na etykiecie widnieje rok 1953, choć woda pojawiła się piętnaście lat później, a Macedończycy nazywają ją po prostu kisela voda. Od 2009 roku istnieje też wersja niegazowana w przezroczystej butelce.